Reklama
Rozwiń
Reklama

Pomoc społeczna na bakier z prawem pracy

W ośrodkach i domach pomocy społecznej brakuje rąk do pracy. W rezultacie pracownikom nie zapewnia się wypoczynku. Może być jeszcze gorzej.

Aktualizacja: 18.10.2016 07:05 Publikacja: 17.10.2016 17:53

Budynek, w którym będzie znajdować się placówka, i jego otoczenie nie mogą mieć barier architektonic

Budynek, w którym będzie znajdować się placówka, i jego otoczenie nie mogą mieć barier architektonicznych.

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński

W dziesięciu z jedenastu pomorskich jednostek pomocy społecznej inspektorzy pracy wykryli nieprawidłowości. To wierzchołek góry lodowej – wynika z danych związków zawodowych.

– Jesteśmy przeciążeni. Notorycznie pracujemy w godzinach nadliczbowych, ale nie otrzymujemy za nie dodatkowego wynagrodzenia. Pracodawca udaje, że godzin nadliczbowych po prostu nie ma, i nie zleca ich pisemnie. Nierzadki jest również mobbing – mówi Paweł Mączyński, wiceprzewodniczący Polskiej Federacji Związkowej Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej.

Pomorska inspekcja wytyka nieprzestrzeganie dobowych okresów wypoczynku, brak badań lekarskich i nieprawidłowości w udzielaniu urlopów, ale zastrzega też, że naruszenia nie są rażące. Okazuje się jednak, że są powszechne. Wskazują na to informacje z innych województw.

– W 2016 r. przeprowadziliśmy28 kontroli w podmiotach PKD 87, czyli „Pomoc społeczna z zakwaterowaniem". Najczęściej nieprawidłowości związane były z czasem pracy. Wykryto je w 19 zakładach i dotyczyły 480 osób – mówi Arkadiusz Kłos, zastępca okręgowego inspektora pracy we Wrocławiu ds. nadzoru.

Brak wiedzy i środków

Skąd się biorą nieprawidłowości?

Reklama
Reklama

– Najczęściej przyczyną jest brak znajomości obowiązujących przepisów, rzadziej brak wystarczających środków finansowych – mówi Kłos.

Na sytuację osób zatrudnionych w domach pomocy społecznej zwrócił też uwagę główny inspektor pracy w sprawozdaniu za 2015 r. W zeszłym roku inspektorzy pracy przeprowadzili 180 kompleksowych kontroli przestrzegania przepisów prawa pracy, które zatrudniały ponad 11,2 tys. pracowników. Istotnym problemem okazała się organizacja czasu pracy zatrudnionych na stanowiskach opiekunów. Z kontroli wynika, że co trzeci pracodawca miał trudności z ewidencjonowaniem czasu pracy. Jak podkreślono w sprawozdaniu, specyfika pracy zmianowej oraz konieczność zapewnienia personalnej obsady przez 24 godziny na dobę, przy niedostatecznej liczbie etatów, często uniemożliwiają ustalenie harmonogramów pracy zgodnie z przepisami, zwłaszcza zapewnienie odpoczynku dobowego oraz co czwartej niedzieli wolnej.

Bez wolontariuszy

Pracownicy domów pomocy społecznej mówią, że po prostu brakuje ludzi. A ma być ich jeszcze mniej. Ministerstwo Rodziny chce bowiem ograniczyć korzystanie w domach pomocy społecznej z pomocy wolontariuszy. Wszystko w imię dbałości o jakość usług. W rozporządzeniu w sprawie domów pomocy społecznej zamierza umieścić zapis o tym, że tylko 5 proc. personelu terapeutyczno-opiekuńczego będą mogli stanowić wolontariusze, stażyści, praktykanci i osoby odbywające służbę zastępczą. Obecnie limit ten wynosi aż 30 proc. i w wielu placówkach jest wykorzystywany w całości.

– Już teraz brakuje rąk do pracy. Nie ma chętnych, by wykonywać zawód pracownika socjalnego. W ośrodku pomocy społecznej zarabiają mniej niż 2 tys. zł netto, a to praca odpowiedzialna i obciążająca psychicznie. Nie ma też szans na awans – mówi Paweł Mączyński. I dodaje, że trudno znaleźć kompetentne opiekunki, a aby poprawić jakość usług, nie wystarczy zmiana limitów zatrudnienia. Przede wszystkim potrzeba więcej środków.

Nieruchomości
To może być koniec odśnieżania chodników przez właścicieli posesji. Skarga do TK
Zawody prawnicze
Komornik przemówi ludzkim głosem. „Trzeciodłużnik” przestanie straszyć
Samorząd
W kominkach można palić, ale nie wszędzie i nie we wszystkich
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama