Co piąty nabór w służbie cywilnej jest nieskuteczny. Tak wynika z danych zebranych przez szefa służby cywilnej za 2012 rok.
Zgodnie z ustawą o służbie cywilnej kandydatów na niższe i wyższe stanowiska w administracji rządowej wyłania się w drodze konkurencyjnego naboru.
W odniesieniu do wyższych stanowisk, np. kierowników departamentów, dyrektorów generalnych skuteczność naboru w 2012 r. wyniosła 76 proc. Spore problemy z wyłonieniem dobrych kandydatów mają też urzędy wojewódzkie. Nie obsadzono w nich 30 proc. niższych stanowisk.
Najskuteczniej byli werbowani pracownicy skarbówki. Tam tylko jeden na dziesięć konkursów nie dał żadnych efektów.
Chociaż dużo osób ubiega się o urzędnicze stanowisko, bo średnio 35 o jedno, to brakuje kandydatów ze specjalistycznym wykształceniem. Znaczna ich część w ogóle nie spełnia wymagań formalnych. Wielu zainteresowanych rezygnuje też ze względu na niskie zarobki.
W zeszłym roku wzrosła liczba ogłoszeń zachęcających do udziału w rekrutacji niepełnosprawnych. W rezultacie 128 zostało zatrudnionych. To wynik nowelizacji ustawy o służbie cywilnej, która weszła w życie w listopadzie 2011 r. Zgodnie z nią, jeżeli wskaźnik zatrudnienia niepełnosprawnych jest niższy niż 6 proc., przysługuje im pierwszeństwo w zatrudnieniu.
Cały czas są problemy z zatrudnianiem cudzoziemców. W zeszłym roku otwarto dla nich tylko 378 postępowań (5 proc. wszystkich naborów). Z tym że w 2011 r. mogli brać udział tylko w 129 naborach, a w 2010 r. w 88.
– To niezgodne z unijną swobodą przepływu pracowników, która zniosła dyskryminację w zatrudnieniu ze względu na przynależność państwową – uważa Mateusz Pilich z Uniwersytetu Warszawskiego.