Ostatnie ogólnokrajowe referendum odbyło się bowiem w 2003 r. Dotyczyło bardzo ważnej kwestii – wejścia Polski do Unii Europejskiej. Zresztą zgodnie z konstytucją referendum ogólnokrajowe można zarządzić tylko w sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa.
Więcej było referendów lokalnych: w latach 2010–2014 w 85 gminach odbyło się ich 111, w tym 81 dotyczących odwołania organów wykonawczych przed upływem kadencji, a 30 organów stanowiących. Ważnych było 16 referendów, w pozostałych frekwencja nie osiągnęła wymaganego progu.
W ustawie o referendum lokalnym, tak samo jak w ogólnopolskim, nie ma przepisów mówiących, że raz zarządzone referendum można odwołać. Czy to oznacza, że odwołanie jest niedopuszczalne?
– Zasadą jest, że czynność odwrotna w stosunku do powziętej powinna być podjęta przez to samo gremium decyzyjne – mówi Stefan Płażek, adiunkt w Katedrze Prawa Samorządowego Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Oznacza to, że wniosku w sprawie referendum lokalnego pochodzącego od mieszkańców nie może wycofać rada gminy. Tylko grupa mieszkańców mogłaby wycofać swój wniosek. Ekspert dodaje jednak, że odwołanie wniosku w sprawie przeprowadzenia referendum byłoby dopuszczalne tylko do pewnego momentu.
Uprawnienia prezydenta co do referendum przez niego zarządzonego też muszą być wyłożone, gdyż nie są wprost napisane.
Dr Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego, uważa, że w świetle art. 7 konstytucji prezydent działa „na podstawie i w granicach prawa". A to oznacza zakaz ustalania zadań i uprawnień głowy państwa w drodze domniemania. W myśl art. 125 ust. 2 konstytucji prezydent ma prawo zarządzić referendum ogólnokrajowe za zgodą Senatu. Uprawnienie to nie ma więc autonomicznego charakteru. Prezydent uzyskuje od Senatu zgodę na zarządzenie konkretnego referendum, nie zaś na to, by postąpił, jak zechce: zarządził albo nie zarządził, teraz albo kiedy indziej. Gdyby tak było, to w konstytucji nie wprowadzono by wymogu uzyskania zgody Senatu.
– A zatem tylko za zgodą Senatu prezydent może dokonywać zmian w postanowieniu o zarządzeniu referendum dotyczących pytań oraz terminu referendum – dodaje Piotrowski.
Są jednak opinie konstytucjonalistów, i to nieodosobnione, o odmiennych poglądach. Inaczej podchodzą oni do kwestii samego cofnięcia referendum, a jeszcze inaczej do dodawania i wycofywania już ogłoszonych i „zatwierdzonych" przez Senat pytań.