Dokument został przyjęty przez członków Europejskiego Stowarzyszenia Sędziów 17 października, podczas ich zjazdu w Marrakeszu. Sędziowie podkreślili, że swoje spostrzeżenia zdecydowali się wyrazić między innymi po tym, jak dotarły do nich tłumaczenia uchwał sędziów z sądów polskich - między innymi z apelacji poznańskiej, krakowskiej i katowickiej - pisze Onet.
Czytaj także: Luksemburg zamroził "dobrą zmianę" w SN
Ukarani czekają na Izbę Dyscyplinarną SN
Według członków EAJ, świadczą one o tym, że polskie władze "nie przestrzegają zasady podziału władzy" i "nie okazują właściwego szacunku sądownictwu".
Dla sędziów z całej Europy, poważnym problemem jest "obniżenie standardów wobec kandydatów do zasiadania w Sądzie Najwyższym" oraz "brak zapewnienia ich niezależności i obiektywizmu"
Ogromny niepokój europejskich sędziów budzi także możliwość podatności członków Izby Dyscyplinarnej na "wpływy polityczne". To - zdaniem prawników - "bezpośrednio zagraża niezawisłości sędziowskiej".
Sędziowie podkreślają także, że czymś nie do zaakceptowania są pojawiające się ze strony władzy sugestie, jakoby zadanie przez SN pytań prejudycjalnych do TSUE było "czynem kryminalnym".
Konkludując, członkowie EAJ wyrażają solidarność z polskimi kolegami, walczącymi o to, by zachować niezależność polskiego sądownictwa i prawo do samorządności.
- Ta uchwała świadczy o jednym. Nie sposób już znaleźć żadnej chyba niezależnej instytucji międzynarodowej, która nie byłaby w najwyższym stopniu zaniepokojona dokonywanym w sposób jawny i konsekwentny zamachem na niezależność sądownictwa w Polsce - mówi Onetowi rzecznik Stowarzyszenia Sędziów "Themis" Dariusz Mazur. - A podkreślić trzeba, że EAJ zajmuje się zawodowo monitorowaniem praworządności i przestrzeganiem rządów prawa - dodaje.
Czytaj także: KRS zawieszona w Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa