Nowy I prezes Sądu Najwyższego zwołał pierwsze posiedzenie KRS nowej kadencji. Spodziewał się pan, że tak się stanie?
Tak, spodziewałem się. To wynika z przepisów obowiązującej ustawy. Przy czym to nie jest żadna nowa kadencja KRS. Rada jako organ nie ma kadencji, działa w sposób ciągły. Kadencyjność odnosi się do niektórych grup członków KRS, w tym przypadku do 15 sędziów z wyboru (są jeszcze sędziowie-wiryliści: I prezes Sądu Najwyższego i Prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego).
Pytam nie bez powodu, bo PiS uważał, że wybrana w ten sposób Krajowa Rada Sądownictwa jest nielegalna? Podobnego zdania jest prezydent. Czy pan jako jego przedstawiciel będzie brał udział w pracach nowej KRS?
Tak jak już powiedziałem – to nie jest żadna nowa KRS. Pozostaje do ewentualnego rozstrzygnięcia, czy część jej składu została wybrana prawidłowo. Natomiast jeśli chodzi o mnie osobiście, jako przedstawiciela Prezydenta RP, to mój status nie budzi żadnych wątpliwości prawnych, w związku z czym nie widzę na ten moment powodów do uchylania się od obowiązku pracy w Radzie.
Czytaj więcej
I Prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński zwołał pierwsze posiedzenie Krajowej Rady Sądownictwa w nowej kadencji na najbliższy czwartek 11 czerwc...
Poprzednia przewodnicząca tuż przed końcem kadencji zrezygnowała z pełnionej funkcji. Mówiło się, że dzieje się tak dlatego, żeby doszło do zwołania Rady w starym już dziś składzie. Nie udało się. Czy pan także był za takim rozwiązaniem?
Faktem bezspornym jest, że pani przewodnicząca złożyła rezygnację 15 maja. Natomiast nic mi nie wiadomo o „planowaniu zwołania Rady w starym składzie”, więc nie będę się na ten temat wypowiadać. Trudno zresztą wyobrazić sobie, jak miałoby to wyglądać w praktyce. Traktowałbym to raczej jako plotkę dziennikarską.
Podstawowym zadaniem KRS nowej kadencji jest wybranie sędziów na brakujących blisko tysiąc wakatów. MS zapowiadał, że tuż po ukonstytuowaniu nowej KRS ogłosi obwieszczenia o wolnych wakatach. Czy prezydent wręczy wybranym nominacje, czy też zablokuje w ten sposób ich obsadzenie?
Nie wiem, co zrobi prezydent – to są jego suwerenne decyzje. Trzeba natomiast zwrócić uwagę na dwie zasadnicze kwestie. Pierwsza to, jak już mówiłem, nie ma żadnej nowej Rady. Cykliczna wymiana części składu, czy to sędziowskiego, czy też parlamentarnego, jest normalna w świetle przepisów Konstytucji i ustawy o KRS, a organ pracuje w sposób ciągły. Oczywiście nie przesądzam tu, czy akurat ostatnia wymiana z 15 maja była dokonana prawidłowo, czy nie. Drugą kwestią jest natomiast to, że sędziów mamy w Polsce dużo za mało i dla dobra obywateli należy dążyć do obsadzania wakatów, co zresztą dawno powinno być robione, a jednak konkursy nie były organizowane, z niezrozumiałych dla mnie przyczyn.
Czytaj więcej
Wystarczyłoby uchwalić krótką, jednozdaniową wręcz ustawę, która potwierdzi ważność nominacji sędziowskich od 1990 r. do dziś i zakaże ich kwestion...
Ma pan swojego kandydata na nowego przewodniczącego KRS?
Na ten moment nie.
Wierzy pan w udaną współpracę podczas obrad KRS?
Oczywiście. W przeciwnym razie nie przyjąłbym tej zaszczytnej funkcji, jaką jest reprezentowanie Prezydenta RP Karola Nawrockiego w Radzie.
Jak zapatruje się pan na propozycję I Prezesa SN na nowelizację, która usankcjonuje wszystkich sędziów wybranych po 1990 r.?
Sędziowie są sędziami, bo otrzymali nominację od Prezydenta RP. I tu nie powinno być żadnej dyskusji. Nikt nie ma prawa podważać ich statusu, to jest anarchia. Natomiast warto zastanowić się, o czym już wielokrotnie mówiłem, nad ewentualną zmianą ustawowego sposobu wybierania 15 sędziów do Rady. Osobiście jestem zwolennikiem najbardziej demokratycznej formy tego wyboru – wybory powszechne w jednym 15-mandatowym okręgu, obejmującym całą Polskę, z możliwością oddania głosu na jedną osobę. To wykluczy wszelkie manipulacje środowiskowe i polityczne, tworzenie list etc. Oczywiście jest to również rozwiązanie w pełni zgodne z Konstytucją RP i zapewnia maksymalną możliwą niezależność sędziowskiej części składu Rady.
Czytaj więcej
Mam problem z tym, że Łukasz Piebiak jest członkiem Krajowej Rady Sądownictwa. Generalnie problemem jest to, że on wciąż jest sędzią – mówi „Rzeczp...
Czy wymiar sprawiedliwości, który ma służyć obywatelom, ma szansę na zażegnanie chaosu i skupienie się na sprawnym orzekaniu?
Mam taką nadzieję. Ale do tego potrzebne jest myślenie państwowotwórcze. Trzeba też twardo stanąć na gruncie polskiej Konstytucji, a nie oglądać się na jakieś zagraniczne trybunały, które nie mają kognicji do orzekania w sprawach polskiego wymiaru sprawiedliwości.