Jak ustalił portal oko.press, sędzia Sławomir Bagiński z Sądu Apelacyjnego w Białymstoku dostał właśnie pismo z zarzutem dyscyplinarnym. Postawił mu go zastępca rzecznika dyscyplinarnego Przemysław Radzik. Ściga on sędziego Bagińskiego za wydanie w 2022 roku orzeczenia, w którym zakwestionował status sędziego Tomasza Kosakowskiego z Sądu Okręgowego w Olsztynie. Sędzia oparł się na wyrokach ETPCz i TSUE oraz Sądu Najwyższego.
Radzik zarzuca Bagińskiemu, że złamał Konstytucję oraz podważył legalność nowej Krajowej Rady Sądownictwa i uprawnienia prezydenta do nominowania sędziów.
Czytaj więcej
Zastępca głównego rzecznika dyscyplinarnego Przemysław Radzik ściga sędziego Sławomira Bagińskiego za podważenie powołania sędziego Tomasza Kosakow...
W lipcu ubiegłego roku sędzia Sądu Okręgowego w Olsztynie Tomasz Kosakowski został powołany przez ministra sprawiedliwości na wiceprezesa tego sądu.
Zanim trafił do Sądu Okręgowego, nigdy nie orzekał w żadnym sądzie. Był natomiast adwokatem, prokuratorem oraz, przez 12 lat, członkiem Prawa i Sprawiedliwości.
Portal oko.press ujawnił, że Kosakowski należał do PiS w latach 2007 - 2019. Legitymację partyjną zdał dopiero, gdy dostał nominację od nowej KRS do olsztyńskiego sądu. Choć nigdy nie był sędzią, starał się od razu o awans do Sądu Okręgowego w Olsztynie, z pominięciem szczebla sądu rejonowego. I taki awans dostał. W trakcie starań o powołanie na sędziego wpłacił też 12,5 tys. zł na fundusz wyborczy PiS. Portalowi nie udało się wtedy ustalić, czy wpłaty dokonał przed uzyskaniem nominacji, czy już po.