Sankcje TSUE znów spadły z wokandy w TK. Powodem spór o Przyłębską?

Trybunał Konstytucyjny po raz kolejny przełożył termin posiedzenia w sprawie sankcji TSUE. Nie ma pewności, czy to z powodu sporu o prezesurę Julii Przyłębskiej, czy samego meritum sprawy. Innych przyczyn nie widać.

Publikacja: 21.03.2023 02:00

Julia Przyłębska

Julia Przyłębska

Foto: TK

Tym razem chodzi o zbadanie pod kątem zgodności z Konstytucją RP art. 279 traktatu o funkcjonowaniu UE oraz art. 39 statutu TSUE, który uznaje, że są one dla niego podstawą do nakładania na Polskę kar finansowych w ramach środków tymczasowych. Zbadania tych spraw chce prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

W Trybunale i wokół niego toczy się – co najmniej od połowy grudnia 2022 r. – konflikt o to, czy Julia Przyłębska jest jeszcze prezesem TK i czy może wyznaczać posiedzenia.

Ona sama twierdzi, że tak, i to do grudnia 2024 r., czyli do końca swej sędziowskiej kadencji. Jednak bez udziału części z szóstki sędziów TK kontestujących jej prezesurę na rozprawie pełnego składu TK nie ma kworum, gdyż niezbędna jest obecność co najmniej dziesięciu z 15 sędziów TK.

Słyszy się więc, że Julia Przyłębska w ostatnich miesiącach unika wyznaczania rozpraw w pełnym składzie.

Czytaj więcej

Prezes TK o wniosku prezydenta ws. ustawy o SN: wkrótce rozprawa

Co się zaś tyczy samego meritum wniosku prokuratora generalnego, to wskazuje on, że stosowanie środków tymczasowych nie wynika z traktatów, a reguluje to tylko statut TSUE, postanowienia wydaje zaś prezes lub sędzia go zastępujący, co stanowi pozatraktatowe rozszerzenie kompetencji przyznanych Unii.

Skorzystano wprost z tego środka m.in. w sprawie Turowa, nakazując Polsce natychmiastowe zaprzestanie wydobycia węgla, a następnie zapłatę kary 500 tys. euro dziennie.

Czytaj więcej

Kolejna odsłona sporu rządu z Brukselą. Chodzi o legalność Trybunału i jego wyroki

Na październikowej rozprawie przedstawiciela prezydenta prof. Dariusz Dudek łagodził spór, wskazując, że być może nie chodzi tu o stałą praktykę TSUE, ale eksces jego wiceprezesów – dlatego, że ich postanowienia nakazywały wykonania przez Polskę rzeczy wręcz niemożliwych. Kolejne styczniowe posiedzenie TK odroczono, jak mówiono nieoficjalnie, na skutek pisma MSZ, które potrzebowało więcej czasu na sprecyzowanie swojego stanowiska.

Jak dowiadujemy się nieoficjalnie, w sporze szóstki z resztą sędziów TK – choć tu granica nie jest raz na zawsze ustalona – nic się na razie nie zmienia, a przyczyną odroczeń mają być spory także co do kierunku samego rozstrzygnięcia. Nie wiadomo, czy na kolejną rozprawę 27 kwietnia stawi się ktoś z tej szóstki, bo wprawdzie pierwsze terminy wyznaczała Julia Przyłębska jako niekwestionowany prezes, to ostatnie odroczenie – już jako kwestionowany. Usłyszeliśmy też powtarzane powiedzenie z owej szóstki, że wystarczy powołać prezesa TK i rozprawy w tej sprawie czy wniosku prezydenta o zbadanie noweli ustawy o SN mogą ruszyć za dwa miesiące.

Sygnatura akt: K 8/21

Tym razem chodzi o zbadanie pod kątem zgodności z Konstytucją RP art. 279 traktatu o funkcjonowaniu UE oraz art. 39 statutu TSUE, który uznaje, że są one dla niego podstawą do nakładania na Polskę kar finansowych w ramach środków tymczasowych. Zbadania tych spraw chce prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

W Trybunale i wokół niego toczy się – co najmniej od połowy grudnia 2022 r. – konflikt o to, czy Julia Przyłębska jest jeszcze prezesem TK i czy może wyznaczać posiedzenia.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Prawnicy
Jeden z najbardziej znanych prawników w Polsce odsunięty od zajęć ze studentami
Prawo dla Ciebie
Pokłosie afery Collegium Humanum? Będzie zaostrzenie przepisów o studiach podyplomowych
Edukacja i wychowanie
Duże zmiany w szkołach od 1 września 2024 r. Nowacka podpisała rozporządzenie
Samorząd
Krzyże w warszawskich urzędach zakazane. Sprawa trafi do prokuratury
Praca, Emerytury i renty
Czternasta emerytura - rząd proponuje termin