Portal oko.press podaje, że jest to kolejne orzeczenie sądu, w którym stwierdzono bezprawność działalności Izby Dyscyplinarnej i nielegalne zawieszanie przez nią sędziów stosujących prawo UE. Co istotne, po raz pierwszy sąd orzekł, że Izba, zawieszając sędziego w obowiązkach służbowych, bezprawnie obniżyła mu wynagrodzenie i nakazał jego zwrot.
Oko.press zwraca też uwagę, że Ferek to jeden z czterech wciąż zawieszonych przez Izbę sędziów. A powrót tych sędziów do pracy to jeden z warunków Komisji Europejskiej odblokowania dla Polski miliardów euro z Krajowego Planu Odbudowy.
Przypomnijmy, iż Maciej Ferek z Krakowa ponosi odpowiedzialność za stosowanie prawa europejskiego. Ma też (od listopada 2021 r.) wynagrodzenie obniżone o połowę. Był jednym z 11 krakowskich sędziów, którzy odmówili orzekania w składach z sędziami wybranymi przez obecną KRS. Zapowiedzieli też „podjęcie środków prawnych w celu uniknięcia wadliwości wydanych z ich udziałem wyroków”.
Pod koniec października ubiegłego roku sędzia odmówił nadania klauzuli wykonalności wyrokowi wydanemu przez krakowski Sąd Okręgowy (a utrzymanemu przez sąd apelacyjny).
Czytaj więcej
Maciej Ferek nie wróci na salę rozpraw i nie dostanie pełnego wynagrodzenia. Izba Dyscyplinarna nie uwzględniła wniosku o wstrzymanie uchwały.
Orzeczenie Sądu Rejonowego w Rzeszowie wydała 14 października sędzia Marta Rajchert w ramach tzw. zabezpieczenia, które poprzedza złożenie pozwu przez sędziego Ferka o zwrot obniżonego wynagrodzenia.
W zabezpieczeniu, które jest już wykonalne sędzia nakazuje Sądowi
Okręgowemu w Krakowie – pracodawcy Ferka – zapłatę 7,5 tysiąca złotych
brutto. To połowa pensji sędziego za jeden miesiąc, bo o tyle mu je
obniżyła Izba Dyscyplinarna, gdy zawieszała go w obowiązkach służbowych - czytamy na łamach oko.press.
Czytaj więcej
We wtorek Izba Dyscyplinarna na niejawnym posiedzeniu podjęła decyzję o odsunięciu od orzekania sędziego Sądu Okręgowego w Krakowie Macieja Ferka i...