- Stoi za mną prawo i orzeczenia polskich sądów - powiedział dziennikarzom krótko po godzinie 9.
Jak relacjonuje TVN24, sędzia stwierdził jednak, że nie wie, czy zostanie dopuszczony do pracy i że "jest realistą", ale też nie wyobraża sobie, żeby prezes sądu nie przestrzegał prawa.
Zapytany, czy teraz zgodnie z prawem ktoś może zablokować mu powrót do orzekania, odparł:
- Zgodnie z prawem nie, a zgodnie z polityczną siłą tak. Może ja jestem naiwny, że oczekuję, że dziś będę mógł przystąpić do pracy. Powiem tak - jestem naiwny, wierzę w prawo i w orzeczenia sądowe legalnych sądów - dodał.
Podkreślił, że wykorzysta wszystkie dostępne prawnie środki, "żeby doprowadzić do egzekucji sądowego orzeczenia".
Czytaj więcej
Sędzia Piotr Gąciarek ma być przywrócony do pracy przez prezes Sądu Okręgowego w Warszawie - orzekł w poniedziałek Sąd Okręgowy dla Warszawy-Pragi....
Sędzia Gąciarek w połowie września 2021 r. odmówił orzekania z sędzią Stanisławem Zdunem powołanym przy udziale nowej Krajowej Rady Sądownictwa, którą duża część środowiska prawniczego uważa za upolitycznioną i uległą wobec władzy PiS. Ówczesny prezes warszawskiego sądu okręgowego Piotr Schab zarządził "natychmiastową przerwę w czynnościach służbowych" sędziego Gąciarka i zawiadomił o sprawie nieistniejącą już Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego. Ta w listopadzie 2021 r. zdecydowała o zawieszeniu Gąciarka i obniżeniu mu uposażenia o 40 procent.
W poniedziałek Sąd Okręgowy Warszawa-Praga orzekł, że sędzia Gąciarek powinien zostać przywrócony do pracy. Postanowienie jest prawomocne.