Afera związana z hejtowaniem sędziów codziennie rodzi kolejne skutki. W środę sędziowie ze Stowarzyszenia Iustita piszą i upubliczniają projekt, którym chcą się odciąć od polityki. Krajowa Rada Sądownictwa z kolei zawiesza konkurs do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. A prezes stołecznego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego odsuwa na miesiąc od orzekania sędziego Tomasza Szmydta (męża opisywanej Emilii i byłego już szefa Biura Prawnego w KRS).
Czytaj też:
Apel Iustitii do sędziów z MS i KRS: Zrezygnujcie ze stanowisk
Jakie konsekwencje hejterskiej afery czekają Polskę w Brukseli
Afera Piebiaka: sędzia Szmydt odsunięty od orzekania
25 pozwów sędziów, którzy czują się zniesławieni
Gang Olsena w Ministerstwie Sprawiedliwości
Minister bez władzy
W projekcie zmian ustawy – Prawo o ustroju sadów powszechnych sędziowie odbierają ministrowi sprawiedliwości prawo mianowania prezesów sądów i wprowadzają demokratyczną metodę wyboru Krajowej Rady Sądownictwa przez ogół sędziów.
Postulują także, aby prezesi byli wybierani w macierzystych sądach i akceptowani przez KRS (powołaną wg nowych zasad). Ona też miałaby decydować o ich odwołaniu. Kiedy będzie mogło do tego dojść? W przypadku rażącego lub uporczywego niewywiązywania się z obowiązków służbowych – gdy dalszego pełnienia funkcji nie da się pogodzić z innych powodów z dobrem wymiaru sprawiedliwości oraz w przypadku złożenia rezygnacji.
Odwołanie prezesa albo wiceprezesa sądu następuje po wysłuchaniu osoby, której dotyczy wniosek, i po zasięgnięciu opinii zebrania sędziów właściwego sądu. Projekt noweli trafił w środę do polityków wszystkich opcji.
– Koniec z łączeniem władzy sądowniczej z wykonawczą. Koniec z fikcją. Politycy powinni zajmować się polityką, a sędziowie sądzeniem – mówił podczas zwołanej na szybko pod Sejmem konferencji prasowej prof. Krystian Markiewicz, prezes SSP Iustitia.
Jego zdaniem ostatnie cztery lata, a w szczególności ujawnione wykorzystywanie funkcji przez ministra Piebiaka i jego współpracowników, pokazują, że jeśli polityka wchodzi do sądów, to staje się miejscem do wykorzystywania swojej funkcji do osobistej wendety na obywatelach.
– Pokusa korzystania z tajnych informacji i wykorzystywania urzędu okazuje się zbyt duża – dodaje Markiewicz.
W projekcie ustawy przewidziano także regulacje dotyczące niezależnych od polityków rzeczników dyscyplinarnych. Z kolei sędziowie obecnie zatrudnieni w MS wezwani zostali kilka dni temu do powrotu do pracy. Mają na to trzy miesiące. W zmianach przewidziano, że będą oni musieli zdecydować, czy będą urzędnikami, czy sędziami.
Rada poczeka
Także w środę rano Leszek Mazur, przewodniczący KRS, zdecydował, że konkurs na wakaty do Izby Dyscyplinarnej SN zostaje wstrzymany (kandydatury do niej zgłosiło dwóch członków KRS, co skrytykowało prezydium Rady). Powód?
– Rada reaguje adekwatnie do doniesień medialnych i tego, co się dzieje – tłumaczył decyzję sędzia Maciej Mitera, rzecznik KRS.
Mazur zapowiedział z kolei, że nie będzie reakcji na apel I prezes SN o całkowite wstrzymanie tej procedury, bo według szefa Rady nie ma do tego podstaw. Chodzi o pozostałe konkursy na wakaty w izbach: Cywilnej (kandyduje do niej m.in. sędzia Waldemar Żurek), Karnej i Pracy. Te odbędą się w czwartek i piątek.
Sędzia bez togi
Decyzją prezesa WSA w Warszawie sędzia Tomasz Szmydt został w środę odsunięty na miesiąc od orzekania. W najbliższym czasie o jego dalszych losach zdecyduje sąd dyscyplinarny.
Przypomnijmy, sędzia Tomasz Szmydt miał pośredniczyć i pomagać przy akcji hejtowania sędziów krytycznych wobec władzy. Pomagać mu w tym miała żona Emilia (są w trakcie rozwodu), która przez jakiś czas koordynowała medialne ataki na sędziów.
Zarządzenie prezesa WSA zostało wydane w środę, tuż przed rozprawą, w której uczestniczyć miał sędzia Szmydt.
Podstawą jego odsunięcia jest art. 130 § 1 ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych. Stanowi on, że jeżeli sędziego zatrzymano z powodu schwytania na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa albo jeżeli ze względu na rodzaj czynu dokonanego przez sędziego powaga sądu lub istotne interesy służby wymagają natychmiastowego odsunięcia go od wykonywania obowiązków, prezes sądu albo minister sprawiedliwości może zarządzić natychmiastową przerwę w czynnościach służbowych. Przerwa trwa do wydania uchwały przez sąd dyscyplinarny. Nie może być jednak dłuższa niż 30 dni.
3,5 tys. sędziów należy dziś do Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia
30 dni może trwać odsunięcie sędziego od orzekania (na podst. prawa o ustroju sądów powszechnych)