Prowadzący program Tomasz Pietryga pytał sędzię Barbarę Piwnik o projekt zmian w Krajowej Radzie Sądownictwa autorstwa Prawa i Sprawiedliwości.

- Jestem trochę zaskoczona gwałtownymi reakcjami. Zmiany są potrzebne. Apelowałabym, o więcej o spokoju – tonowała nastroje sędzia Piwnik.

Jedną z proponowanych zmian wprowadzenie kadencyjności, a mianowicie, aby sędzia mógł zasiadać w KRS tylko przez cztery lata. Była minister sprawiedliwości nie widzi problemu w tym, aby większa liczba sędziów zasiadała w Radzie. Piwnik zwróciła uwagę, że Rada zajmuje opiniowaniem kandydatur sędziowskich, i „dobrze, żeby sędziowie zobaczyli, kto chce wstąpić do zawodu, kto chce tworzyć trzecią władzę".

Odnosząc się do innej propozycji PiS, a mianowicie kar finansowych dla sędziów, Barbara Piwnik przypomniała, iż już dwukrotnie zapraszała obecnego ministra, Zbigniewa Ziobrę, aby odwiedził ją w sądzie, i zobaczył w jakich dramatycznych warunkach pracują sędziowie. Piwnik ponowiła swoje zaproszenie za pośrednictwem TV.rp.pl.

Zdaniem sędzi Piwnik potrzebne są zmiany, ale takie, które polepszą warunki pracy. - Wtedy obywatel odczuje zmiany w szybkości postępowań, a nie gdy będzie się straszyć sędziego karami finansowymi – stwierdziła sędzia. - Reformowanie wymiaru sprawiedliwości w tym momencie dziejowym nie należy rozpoczynać od straszenia sędziów karami – dodała.

Zdaniem byłej minister sprawiedliwości dużym problemem wymiaru sprawiedliwości jest obecnie ilość spraw o wykroczenia. Piwnik zaproponowała, żeby zajęli się nimi tzw. sędziowie pokoju, ale, żeby nie byli to młodzi prawnicy. – Starsi sędziowie w stanie spoczynku chętnie by się takimi sprawami zajęli – zasugerowała Piwnik.

Barbara Piwnik w #RZECZoPRAWIE