Drapieżne postaci w królewskiej bibliotece

Prace Magdaleny Abakanowicz biją rekordy na aukcjach, a jej rzeźby można właśnie podziwiać w Zamku Królewskim w Warszawie i Londynie.

Publikacja: 07.12.2022 03:00

„Ugłowione” Magdaleny Abakanowicz na Zamku Królewskim

„Ugłowione” Magdaleny Abakanowicz na Zamku Królewskim

Foto: Mat. Pras.

Do tej pory prace jednej z najbardziej znanych na arenie międzynarodowej polskich artystek prezentowane były w przestrzeniach galerii sztuki współczesnych oraz otwartych, publicznych. Tym razem jest inaczej. Rzeźby ustawiono w XVIII-wiecznej klasycystycznej Bibliotece Królewskiej, jedynej w pełni ocalałej z pożogi wojennej sali Zamku Królewskiego w Warszawie.

- Zaskakujące było, że rzeźby Magdaleny Abakanowicz przy swojej drapieżności, zawłaszczaniu przestrzeni – doskonale się wpasowały we wnętrze z dobitnie zaznaczonymi podziałami uregulowanym rytmem kolumn, pilastrów, wnęk - mówił Wojciech Fałkowski, dyr. Zamku Królewskiego. – Rzeźby tej artystki zmuszają do refleksji tym bardziej, że by do nich dotrzeć trzeba przejść przez sale eksponujące sztukę dawną, XVI, XVII wiek sztuki polskiej, także obok obrazów Rembrandta. To zderzenie jest też przeżyciem.

Zaczyna się ono już na Dziedzińcu Wielkim Zamku, gdzie ustawiono tej artystki „Postacie stojące” - 8 figur odlanych w brązie.

Czytaj więcej

Wystawa „Jerzy Bereś. Rzeźby”. Siła miejsca i przemyśleń

Magdalena Abakanowicz (1930-2017) już w połowie lat 50., zaraz po ukończeniu warszawskiej ASP, pracowała jako projektantka dla przemysłu jedwabniczego, tworząc wielkie gwasze na papierze i obrazy na płótnie. W 1962 roku została zauważona na Biennale Tkaniny w Lozannie za sprawą prezentowanej przez siebie dwuwymiarowej tkaniny. Trzy lata później, w 1965 roku, trójwymiarowe „Abakany”, potężne abstrakcyjne przestrzenne formy z barwionego sizalu, zdobyły Grand Prix na Biennale w Sao Paolo. To był początek międzynarodowej kariery. Do tkanin przeobrażanych stopniowo przez artystkę w abstrakcyjne rzeźby dołączyły humanoidalne puste od tyłu formy z jutowego płótna – siedzące, stojące, kroczące, z głowami lub bez, także i takie formy odlewane.

Wszystkich siedem prac prezentowanych na wystawie stanowią rzeźby i instalacje przestrzenne.

- Są ze sobą powiązane, jest między nimi korelacja. Kanwą jest tematyka wojenna – wyjaśniał Mariusz Klarecki, kurator wystawy. – Kiedy wybuchła II wojna światowa, Abakanowicz, miała zaledwie 9 lat. Była świadkiem drastycznych wydarzeń, widziała jak żołnierz roztrzaskał jej matce rękę. A teraz wojna trwa obok nas. Sztuka tej artystki nie jest do podziwiania, ale przede wszystkim do odczuwania.

Czytaj więcej

Setna rocznica urodzin Józefa Szajny. Nieznana twarz artysty

Kurator przypomniał także, że Biblioteka Królewska została zaprojektowana, by pomieścić skarbnicę kuźni oświeceniowej zebranej przez ostatniego polskiego króla. Historia sprawiła, że wnętrze zostało puste.

Pierwsze po wejściu do Biblioteki ustawione zostały w rzędach „Plecy” (1976), kilkanaście siedzących figur z kawałków zgrzebnego jutowego płótna spajanego syntetyczną żywicą. Abakanowicz pisała o nich: „Na biennale w Wenecji i ROSC w Dublinie, w Paryżu i gdzie indziej, ludzie oglądający „Plecy” pytali: czy to Oświęcim? Czy religijna ceremonia w Peru? Czy taniec Ramayany? I właściwie na wszystkie te pytania można odpowiedzieć twierdząco, ponieważ jest to o kondycji ludzkiej w ogóle”.

Dalej, w głębi Sali, umiejscowione zostały dwa zespoły postaci: 12 „Ugłowionych” i „Tłum III” składający się 50 figur ustawionych w dwóch oddalonych od siebie rzędach z jedną z postaci wieńczącą całość.

„Dzięki niej powstała wstrząsająca wizja społeczeństw podporządkowanych totalnym systemom, tłumy wymóżdżonych, pozbawionych głów, wydrążonych postaci, uszeregowanych w karne zespoły, w kolejki” – pisał o artystce Mariusz Hermansdorfer, krytyk sztuki i dyr. MN we Wrocławiu któremu ta placówka zawdzięcza największą w Polsce, składającą się z 53 dzieł, kolekcję dzieł artystki.

Jest też „Klatka” (1985) – drewniana konstrukcja z belek z siedzącą w środku postacią z tłumu oraz „Figura z otwartymi ramionami” (1980). Na ekspozycji znalazły się też dwie prace z cyklu „Gry wojenne” („Sroka” i „Baz”) wykonane z ogromnych konarów drzew w różny sposób obejmowanych stalowymi obręczami.

Zrezygnowano ze scenografii. Jedynie każdy z żyrandoli w Bibliotece owinięto białym płótnem. Rzeźby zostały wyeksponowane światłem.

Na świecie odbyło się dotąd ponad 300 wystaw tej artystki w ważnych galeriach i muzeach m.in. w nowojorskim MoMA (1999), paryskim Centre Pompidou (2009). W ubiegłym roku wystawę prac Abakanowicz przygotowało Muzeum Narodowe we Wrocławiu.

Otwarta w listopadzie w londyńskiej Tate Modern (nowym skrzydle Elektrowni) wystawa Abakanowicz „Every Tangle of Thread and Rope” („Każda plątanina nici i lin”) jest całkowicie różna od warszawskiej. Nie tylko 10-krotnie większa (ponad 70 prac), ale i koncentrująca się na innych pracach niż pokazywane na Zamku. W Londynie dominują wykonane z organicznych materiałów: końskiego włosia, sizalu, liny konopnej. Zobaczyć tam można aż 26 monumentalnych Abakanów, ale też rysunki i przedmioty znajdujące się w pracowni – wśród nich zbierane przez artystkę rogi, skóry i włosy.

Wszystkie prezentowane prace powstały pomiędzy połową lat 50. a końcem lat 80. XX wieku. Pierwsza od 50. lat indywidualna prezentacja Abakanowicz w Wielkiej Brytanii zebrała z miejsca bardzo przychylne recenzje tamtejszej prasy (m.in. „The Times”, „Daily Telegraph”). Wystawie towarzyszy publikacja. Co ciekawe, w naszych księgarniach można nabyć jej polsko-języczną wersję wydaną przez Zysk i s-ka. Wydawnictwo zawiera nie tylko teksty o Abakanowicz (także polskich krytyków), ale i zapiski artystki oraz obszerne kalendarium jej życia. Ta forma powoduje, że staje się niezależną od wystawy publikacją przybliżającą postać polskiej artystki.

Prace artystki można zobaczyć w parkach rzeźby i przestrzeni miast m.in. w Parku Granta w Chicago, Parku Olimpijskim w Seulu w Korei Płd., Muzeum Miejskim w Hiroszimie w Japonii, Storm King Art Center pod Nowym Jorkiem, Ogrodzie Rzeźby Muzeum Izrael w Jerozolimie, a także na poznańskiej Cytadeli.

Jedna z prac artystki znajdzie się na stałej wystawie w muzeum Guggenheima w Abu Zabi, które ma zostać otwarte w 2025 roku.

W ciągu ostatnich 20 lat w polskich domach aukcyjnych pojawiło się 309 prac Abakanowicz, z czego wylicytowanych zostało 250. Ta właśnie artystka była pierwszą w Polsce, której praca przekroczyła próg 10 mln złotych. W październiku 2021 roku „Tłum III” (1989) liczący 50 figur został sprzedany za 13,2 mln złotych (z uwzględnieniem opłaty aukcyjnej). Do niej należy też absolutny rekord sprzedaży – także z ubiegłego roku. Składające się z 83 figur przedstawiających postacie dziecięce „Bambini” (1998-1999) osiągnęły cenę ponad 13,5 mln złotych.

Do tej pory prace jednej z najbardziej znanych na arenie międzynarodowej polskich artystek prezentowane były w przestrzeniach galerii sztuki współczesnych oraz otwartych, publicznych. Tym razem jest inaczej. Rzeźby ustawiono w XVIII-wiecznej klasycystycznej Bibliotece Królewskiej, jedynej w pełni ocalałej z pożogi wojennej sali Zamku Królewskiego w Warszawie.

- Zaskakujące było, że rzeźby Magdaleny Abakanowicz przy swojej drapieżności, zawłaszczaniu przestrzeni – doskonale się wpasowały we wnętrze z dobitnie zaznaczonymi podziałami uregulowanym rytmem kolumn, pilastrów, wnęk - mówił Wojciech Fałkowski, dyr. Zamku Królewskiego. – Rzeźby tej artystki zmuszają do refleksji tym bardziej, że by do nich dotrzeć trzeba przejść przez sale eksponujące sztukę dawną, XVI, XVII wiek sztuki polskiej, także obok obrazów Rembrandta. To zderzenie jest też przeżyciem.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Sztuka
Omenaa Mensah i polskie artystki tworzą nowy rozdział Biennale na Malcie
Rzeźba
Rzeźby, które przeczą prawom grawitacji. Wystawa w Centrum Olimpijskim PKOl
Rzeźba
Trzy skradzione XVI-wieczne alabastrowe rzeźby powróciły do kościoła św. Marii Magdaleny we Wrocławiu
Rzeźba
Nagroda Europa Nostra 2023 za konserwację Ołtarza Wita Stwosza
Rzeźba
Tony Cragg, światowy wizjoner rzeźby, na dwóch wystawach w Polsce
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy