W efekcie Maryja Dziewica ma teraz jasnoróżową chustkę na głowie i wygląda jakby pomalowała brwi i rzęsy, dzieciątko Jezus jest ubrane w jasnozieloną szatę. Pierwotnie rzeźby zostały wykonane w drewnie i nie były pomalowane.

Hiszpanie porównują tą nietypową renowację rzeźby do sytuacji z 2012 roku, gdy starsza parafianka odnawiając fresk z Borji "Ecce Homo", przedstawiający Jezusa Chrystusa, zrobiła to w taki sposób, że internauci porównywali "odrestaurowanego" Jezusa do jeża bądź bohatera kreskówki.

- To szaleństwo - mówi Luis Suarez Saro, który wcześniej dokonał renowacji rzeźb z El Ranadoiro w latach 2002-2003 za zgodą lokalnych władz.

Teraz renowacji dokonała parafianka, Maria Luisa Menendez, na co zgodę wydał jej ksiądz proboszcz tutejszej parafii.

- Nie zajmuje się tym zawodowo, ale zawsze chciałam to zrobić, a te figury powinny były zostać pomalowane. Pomalowałam je tak, jak mogłam, na kolory, które mnie wydają się dobre i sąsiadom też się podobały - powiedziała.

Po ujawnieniu sposobu, w jaki odrestaurowano rzeźby, na alarm bije stowarzyszenie konserwatorów dzieł sztuki ACRE.

"Czy nikt nie przejmuje się tym, że nasz kraj jest plądrowany? Jakie społeczeństwo przygląda się, jak jego dziedzictwo jest niszczone na jego oczach" - pisze ACRE na Twitterze.