Zdarzenia ostatnich ośmiu lat to próba wprowadzenia do demokratycznego systemu elementów władzy autorytarnej. Ponieważ rolą Konstytucji RP było zabezpieczenie obywateli przed takimi niespodziankami, pierwszymi ruchami nowej władzy w 2015 r. było pozbawienie obywateli bezpiecznika przed naruszeniami konstytucji przez rządzących. Zaczęto od ubezwłasnowolnienia Trybunału Konstytucyjnego. Kolejnym bezpiecznikiem praw obywateli były sądy powszechne uprawnione do wykonywania rozproszonej kontroli konstytucyjnej. Następnym krokiem miało być ubezwłasnowolnienie sądów. Plan był prosty i zakładał, że obywatele pozbawieni wsparcia konstytucyjnych organów nie będą zbyt intensywnie bronić swoich praw, a tymi, którym takie pomysły przyjdą do głowy, zajmie się polityczna prokuratura. Dlatego elementem planu było podporządkowanie prokuratury władzy, co nastąpiło przez jej upolitycznienie i odarcie z niezależności.