Piotr Sołowij: Publiczność i osoby zaufania odwiedzą sąd również zdalnie

Jawność jest gwarantem bezstronności sędziego, prawidłowego przebiegu postępowania, a także mobilizuje sąd do większej staranności przy dokonywaniu czynności procesowych.

Aktualizacja: 27.08.2023 08:40 Publikacja: 22.08.2023 06:52

Piotr Sołowij: Publiczność i osoby zaufania odwiedzą sąd również zdalnie

Foto: Adobe Stock

Sejm w trakcie ostatniego posiedzenia przyjął ustawę, która m.in. wprowadza na stałe do kodeksu postępowania cywilnego posiedzenia zdalne. Do tej pory sądy korzystały z tej możliwości na podstawie przepisów covidowych.

W czasie pandemii Fundacja Court Watch Polska badała, jak polskie sądy przestrzegały konstytucyjnej zasady jawności postępowania sądowego, również posiedzeń zdalnych. Niektóre świetnie odnalazły się w cyfrowej rzeczywistości, np. Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia.

Z drugiej strony zdarzało się, że sądy nie dopuszczały do takich posiedzeń ani publiczności, ani zgłoszonych przez strony osób zaufania. Powodem najczęściej były problemy techniczne lub zawężająca – nieuwzględniająca konstytucyjnego standardu oraz zasad postępowania cywilnego – wykładnia przepisów covidowych. Dlatego, gdy pojawił się projekt ustawy, a w nim regulacje dotyczące posiedzeń zdalnych niezawierające żadnego odniesienia do publiczności, jako Fundacja postulowaliśmy wprowadzenie odpowiednich poprawek, które to zagwarantują.

Czytaj więcej

Rozprawy online bez publiczności? Rząd: to przywilej, ale tylko dla stron

W toku prac legislacyjnych w Sejmie Ministerstwo Sprawiedliwości wyjaśniło, że brak ten był zaplanowany i wynikał z faktu, że dostęp do zdalnych posiedzeń miał być prawem stron, natomiast publiczność, dziennikarze oraz osoby zaufania mogłyby korzystać z jawności postępowania, pojawiając się osobiście na sali rozpraw.

Ugrupowania opozycyjne złożyły w trakcie prac nad ustawą poprawki, które gwarantowały efektywną, zdalną jawność postępowania dla publiczności. Jedna z nich została przyjęta przez Sejm i znalazła się we właśnie uchwalonej ustawie.

Mogłoby się wydawać, że jest to kosmetyczna zmiana, ale patrząc na nią przez pryzmat funkcjonowania całego wymiaru sprawiedliwości i standardów prawa do sądu, ma ona niebagatelne znaczenie. Przekłada się bowiem na praktykę i możliwość śledzenia posiedzeń zdalnych przez obywateli.

Korzyści płynące ze zdalnej jawności

Jaka jest różnica pomiędzy stacjonarnym a zdalnym śledzeniem postępowania sądowego przez postronnego obserwatora? Mieliśmy okazję doświadczyć tego w trakcie pandemii w czasie posiedzeń hybrydowych, gdy część uczestników znajdowała się w sali, a część łączyła się z sądem za pośrednictwem komputera. W praktyce często oznacza to obserwowanie sędziego mówiącego do monitora komputera, bez szansy na całościowe spojrzenie na przebieg postępowania. Dla publiczności i dziennikarzy znajdujących się w sali rozpraw uczestnicy zdalni są nierzadko niewidoczni i niesłyszalni. Skutkuje to faktycznym pozbawieniem publiczności możliwości odbioru treści posiedzenia. Takie rozwiązanie ani nie jest funkcjonalne, ani nie koresponduje z rozwojem technicznym, którym dysponujemy.

Jednocześnie możliwość zdalnego udziału publiczności w posiedzeniach zdalnych w wielu aspektach pozytywnie wpływa na wykorzystywanie prawa do sądu. To przede wszystkim efektywna realizacja korzyści płynących z jawności postępowania sądowego. Jawność w sądach jest gwarantem bezstronności sędziego, prawidłowego przebiegu postępowania, a także mobilizuje sąd do większej staranności i sumienności przy dokonywaniu czynności procesowych (zob. wyrok TK SK 34/06).

Dzięki jawności strony postępowania mogą liczyć na wsparcie publiczności czy wybranych przez siebie osób zaufania. Jest to ważne zarówno na poziomie pojedynczych spraw, gdzie dodatkowa osoba wspiera i po ludzku dodaje otuchy, jak i na poziomie ustrojowym, gwarantując lepsze wykorzystywanie prawa do sądu. Skorzystanie z takiego wsparcia będzie znacznie utrudnione, gdy zostanie ograniczone jedynie do stawiennictwa w sali rozpraw.

Zdalny udział publiczności i osób zaufania to także zwiększenie dostępności wymiaru sprawiedliwości. Jest szansą dla osób, które chciałyby śledzić przebieg postępowania, ale stacjonarna wizyta w sądzie może okazać się dla nich z różnych względów niemożliwa lub znacznie utrudniona, np. osób z niepełnosprawnościami, rodziców opiekujących się dziećmi czy opiekunów osób obłożnie chorych.

Zdalne uczestnictwo może stanowić dobrą alternatywę także dla mieszkańców mniejszych miejscowości, którzy pomimo znacznej odległości od siedziby sądu lub niekorzystnej siatki połączeń komunikacyjnych chcieliby śledzić przebieg interesującej ich sprawy sądowej.

Możliwości połączenia się z sądem za pośrednictwem komputera to większa szansa, aby strony postępowania mogły korzystać ze wsparcia organizacji społecznych działających w konkretnym obszarze, a niekoniecznie mających siedzibę w miejscu, gdzie sprawę rozstrzyga dany sąd.

Nie można również zapominać o tym, że jawność umożliwia pracę dziennikarzom i jest gwarantem wolności słowa. Gdy sprawa będzie się toczyć zdalnie, ważne jest, aby swobodny dostęp do niej mieli również przedstawiciele mediów.

(Nie)uzasadnione obawy

Udział publiczności oraz osób zaufania w posiedzeniach zdalnych może budzić pewne obawy, ale są nieuzasadnione w świetle doświadczeń i praktyki stosowania ich w trakcie pandemii Covid-19. Pojawiające się trudności nie są spowodowane obecnością dodatkowych osób, które chciałyby śledzić przebieg postępowania. Ich źródła leżą gdzie indziej.

Jak dowodzi przykład Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia, sądy są w stanie poradzić sobie z organizacją posiedzeń zdalnych, tak aby były dostępne dla wszystkich zainteresowanych.

Pandemiczne doświadczenia pokazały, że intensywnie musimy rozwijać informatyczną infrastrukturę sądów. Zarówno sędziowie, profesjonalni pełnomocnicy, jak i obywatele doświadczają na własnej skórze, że posiedzenia zdalne nie zawsze działają: łącza bywają niestabilne, nie zawsze wszystko wyraźnie widać i słychać, a niekiedy trzeba wielokrotnie nawiązywać połączenie z uczestnikami.

Problemy te dotyczą jednak całości instytucji posiedzeń zdalnych, a nie są związane czy spowodowane obecnością obywateli, którzy chcą zdalnie śledzić przebieg postępowania. Mogą również zachodzić obawy o sprawność postępowania czy utrzymanie porządku w trakcie posiedzenia zdalnego. Przedmiotem takich obaw jest np. możliwość nagrywania posiedzeń zdalnych przez publiczność, na co zwracał uwagę w niedawnym komentarzu dla „Rzeczpospolitej” prezes Sądu Okręgowego we Wrocławiu sędzia Wojciech Łukowski („Covidowe zmiany w sądach na dłużej”, „Rz” z 18 sierpnia 2023 r.).

Zauważmy jednak, że to zagrożenie występuje także wtedy, gdy wszyscy znajdują się na sali rozpraw. Dziś, gdy każdy z nas ma przy sobie telefon z kamerą i dyktafonem, nagranie z ukrycia przebiegu rozprawy nie jest trudnością. Jednocześnie sąd zawsze dysponuje danymi publiczności posiedzeń zdalnych, przekazanymi we wniosku o udostępnienie linku, podczas gdy w sali rozpraw nie za każdym razem jest to weryfikowane. Umożliwia to pociągnięcie do odpowiedzialności czy uprzednie zweryfikowanie, czy dana osoba nie jest świadkiem.

Sądy w dalszym ciągu dysponują narzędziami egzekwowania odpowiedniego przebiegu posiedzenia, np. możliwością korzystania z przepisów tzw. policji sesyjnej. Równocześnie, jeżeli jawne procedowanie sprawy zagrażałoby np. porządkowi publicznemu, moralności, tajemnicy przedsiębiorstwa czy spowodowałoby ujawnienie informacji niejawnych, to sąd zawsze może podjąć decyzję o wyłączeniu jawności i ograniczyć krąg osób mogących śledzić przebieg sprawy.

Jaka przyszłość czeka posiedzenia zdalne?

Posiedzenia zdalne mogą być przydatne i pomocne w wielu sytuacjach. Musimy jednak pamiętać, że wprowadzane rozwiązania powinny być starannie przygotowane i spełniać standardy prawa do sądu. Inaczej jedynie podważą, i tak nikłe, zaufanie obywateli do wymiaru sprawiedliwości.

W toku prac legislacyjnych brakowało przestrzeni na dyskusję o modelu posiedzeń zdalnych – ustawa oprócz k.p.c. nowelizuje również 30 innych ustaw. De facto debatę o tym, jak powinniśmy korzystać z tego rozwiązania, będziemy toczyć równolegle z kształtowaniem się praktyki. Cieszy przynajmniej, że możliwość udziału w niej na podstawie własnych doświadczeń będzie miała również publiczność, dziennikarze oraz osoby zaufania.

Autor jest prawnikiem w  Fundacji Court Watch Polska

Sejm w trakcie ostatniego posiedzenia przyjął ustawę, która m.in. wprowadza na stałe do kodeksu postępowania cywilnego posiedzenia zdalne. Do tej pory sądy korzystały z tej możliwości na podstawie przepisów covidowych.

W czasie pandemii Fundacja Court Watch Polska badała, jak polskie sądy przestrzegały konstytucyjnej zasady jawności postępowania sądowego, również posiedzeń zdalnych. Niektóre świetnie odnalazły się w cyfrowej rzeczywistości, np. Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia.

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Rzecz o prawie
Mikołaj Małecki: Strzelanie na granicy "bez żadnego trybu"
Rzecz o prawie
Ewa Szadkowska: Wytrych dla każdego
Rzecz o prawie
Daniela Wybrańczyk: Rozwody - nowa kontrowersyjna teza Sądu Najwyższego
Rzecz o prawie
Arkadiusz Krupa: Państwo prawa na peryferiach Europy
Rzecz o prawie
Maciej Zaborowski: "Reniferek". Takie rzeczy to tylko w Ameryce?
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży