Prof. Mariola Głowacka, była przewodnicząca Krajowej Rady Akredytacyjnej Uczelni Kształcących Pielęgniarki i Położne w rozmowie z Rynkiem Zdrowia przypomina, że zawód pielęgniarki przeszedł dużą zmianę. Dawniej kształcenie odbywało się głównie w liceach medycznych i szkołach policealnych, a dziś jest częścią systemu studiów wyższych. Transformacja miała podnieść rangę zawodu, umożliwić rozwój naukowy i ułatwić uznawanie kwalifikacji w krajach Unii Europejskiej.

Czytaj więcej

Seniorzy mogą odzyskać tysiące złotych. Rząd szykuje przeliczenie emerytur

Akredytacje miały chronić jakość studiów

W ostatnich latach widać znaczny wzrost zainteresowania kierunkiem. Zdaniem ekspertki wpłynęły na to zarówno poszerzenie kompetencji zawodowych pielęgniarek, jak i wzrost wynagrodzeń oraz duże zapotrzebowanie na rynku. Jednocześnie samorząd zawodowy od lat wskazywał na lukę pokoleniową, emigrację pielęgniarek i fakt, że studia kończy tylko część osób, które je rozpoczynają.

Aby zapewnić odpowiednią jakość nauczania, opracowano system kontroli, który opiera się na standardach kształcenia, akredytacjach, wizytach oceniających i monitoringach. KRASzPiP sprawdza programy studiów, kadrę, bazę dydaktyczną, warunki praktyk, jak przeprowadzane są zajęcia symulowane i jak funkcjonuje wewnętrzny system zapewniania jakości. W latach 2020–2025 Rada oceniła 280 kierunków pielęgniarskich. Negatywną opinię otrzymały 34 uczelnie, z czego 25 dopiero ubiegało się o uruchomienie kształcenia.

Czytaj więcej

Jest projekt zmian w 800 plus. Nowe osoby z prawem do świadczenia

Największe problemy dotyczą praktyki i nadzoru

Prof. Mariola Głowacka w rozmowie z Rynkiem Zdrowia przyznała, że zastrzeżenia najczęściej dotyczyły zbyt małej liczby zajęć praktycznych i symulowanych, zbyt licznych grup, niewłaściwego doboru kadry, braków w infrastrukturze, słabego przygotowania praktyk zawodowych i niespójności programów ze standardami. Ekspertka wskazuje, że potrzebne są dokładniejsze przepisy, zwłaszcza dotyczące filii uczelni, a także możliwość przeprowadzania niezapowiedzianych wizyt monitoringowych.

Czytaj więcej: Te studia biją obecnie rekordy popularności. Eksperci mają obawy