fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Węgiel

Rząd szuka sposobu na dalsze dotowanie górnictwa

Bloomberg
Polska chce przedłużyć obowiązywanie ustawy o funkcjonowaniu górnictwa do 2018 r. Rząd stara się także o możliwość dotowania restrukturyzacji kopalń.

Przedstawione Komisji Europejskiej plany dotyczące restrukturyzacji spółek węglowych zakładają wydłużenie okresu przekazywania majątku górniczego do Spółki Restrukturyzacji Kopalń i przedłużenia działania programu osłon socjalnych dla pracowników, czyli de facto ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego.

„Strona polska poinformowała, że proces tworzenia tzw. Nowej Kompanii Węglowej będzie kontynuowany i zakończy się na przełomie I i II kwartału 2016 r. Przedstawiona została koncepcja zmiany wniosku notyfikacyjnego złożonego 4 marca 2015 r." – napisano w komunikacie przesłanym PAP po spotkaniu w Dyrekcji Generalnej ds. Konkurencji w KE.

Resort Skarbu nie odpowiedział jednak na nasze pytanie, co znalazło się w nowym wniosku. – Z uwagi na dobro negocjacji na tym etapie nie będziemy się odnosić do szczegółów propozycji – usłyszeliśmy w biurze prasowym MSP.

Jak wynika z naszych informacji uzyskanych od źródeł zbliżonych do resortu, gra toczy się o dużą stawkę. Chodzi nie tylko wydłużenie obowiązywania ustawy o funkcjonowaniu górnictwa do końca 2018 r.

– W tym terminie – jak wyjaśnia dr Filip Elżanowski z Uniwersytetu Warszawskiego – zgodnie z decyzją Rady Europejskiej z 2010 r. mamy zamknąć kopalnie, którym udzielono pomocy publicznej. – Jednak dziś dyskusja z Brukselą toczy się na temat tego, jak w sposób legalny móc subsydiować polskie górnictwo bez konieczności jego wygaszania – wskazuje ekspert.

Potwierdza to nasz rozmówca zbliżony do MSP. – Nasi delegaci złożyli propozycję wprowadzenia zmian w decyzji Rady, by pomoc publiczna mogła być przeznaczana niekoniecznie na zamykanie kopalń, ale też na ich restrukturyzację, dzięki której będą mogły one dalej działać – mówi nasz rozmówca.

Gdyby KE się na to zgodziła, w praktyce oznaczałoby to możliwość dalszego subsydiowania kopalń, ale też spółki górnicze, które już otrzymały dofinansowanie, nie musiałyby zwracać środków z udzielonej pomocy.

Jaka jest szansa na zmianę decyzji Rady? – Raczej niewielka, bo to oznaczałoby zupełnie inne podejście do kwestii węgla w Europie – twierdzi nasze źródło. Zaznacza, że chodzi raczej o znalezienie zgodnego z prawem sposobu dofinansowania górnictwa.

Co na to Bruksela? – Komisja jest gotowa do oceny nowych propozycji dotyczących polskiego sektora górniczego, jeśli tylko zostaną one przedstawione. Chcemy też kontynuować wymianę poglądów na ten temat z polskimi władzami w konstruktywny sposób – przekazał nam Ricardo Cardoso, rzecznik Komisji ds. Konkurencji.

W ten sposób sformułowana odpowiedź świadczy o tym, że polscy politycy przedstawili w Brukseli mają raczej wizję, a nie konkretny plan uzdrowienia branży. Świadczyć może o tym także brak konkretów w wypowiedziach rządu.

Co prawda minister energii Krzysztof Tchórzewski zapowiedział w środę, że nie planuje w tym momencie bezpośredniego łączenia wybranych kopalń ze spółkami energetycznymi, ale przyznał też, że między sektorami będzie współpraca kapitałowa. Podczas obrad komisji sejmowej Tchórzewski sprecyzował, że widzi możliwość zaangażowania Enei w zapewnienie stabilności finansowej KHW. Energetyka może też uczestniczyć w finansowaniu Nowej Kompanii Węglowej.

– Spółki nie zgodziłyby się na przejecie kopalń razem z długami. Dlatego elementem pomocy państwa mogłaby być zdjęcie tego ciężaru i spłata zobowiązań – wskazuje jeden z doradców znający sytuację obu branż.

Tymczasem rząd podaje górnictwu kolejną kroplówkę. W planach jest bowiem stworzenie strategicznej rezerwy węgla. Z projektu nowelizacji budżetu wynika, że minister finansów będzie mógł utworzyć rezerwę na realizację zadań Agencji Rezerw Materiałowych. A ta docelowo miałaby odkupić węgiel zalegający na przykopalnianych zwałach, co zapowiadała już premier Beata Szydło podczas obchodów Barbórki.

Tchórzewski poinformował, że ilość skupowanego przez ARM węgla nie będzie ujawniana. Zaznaczył jednak, że nie będzie to rząd wielkości, który z punktu widzenia ratowania górnictwa będzie miał „kolosalne znaczenie".

Na razie wiadomo, że 209 mln zł oszczędności z budżetu MON zostanie przeniesione na taką dotację dla ARM.

Opinia

Janusz Steinhoff, były minister gospodarki

Jeśli chcemy udzielić pomocy kopalniom w ramach unijnego prawa, to musimy przekonać Brukselę, że doprowadzi to do trwałej naprawy sytuacji w górnictwie. To będzie możliwe tylko w przypadku redukcji części mocy produkcyjnych przez zamknięcie trwale nierentownych zakładów przy jednoczesnym zapewnieniu zwalnianym osłon socjalnych. Dziś sytuacja jest niejasna. Programu restrukturyzacji nie ma, więc trudno oczekiwać od KE akceptacji sytuacji, w której pomoc udzielana jednym spółkom zaburza działanie innych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA