Budka jest maratończykiem, biega na długie dystanse. Wie doskonale, że dla sukcesu długodystansowego biegu ważne jest przygotowanie do niego. Jego zwycięstwo wynika z takiego właśnie długoterminowego przygotowania. Tak samo może być z jego przywództwem w PO, ale wyzwanie jest o wiele bardziej skomplikowane niż nawet samo zabranie władzy z rąk jak się wydawało bardzo silnego Grzegorza Schetyny i jego ludzi.
Kampania Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. W niedzielę Budka na konferencji prasowej ogłosił, że w tym tygodniu zapadną rozstrzygnięcia co do kształtu kampanii wyborczej Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Zapowiedział powołanie sztabów regionalnych i powiatowych (w 100 senackich okręgach). Liderzy PO doskonale zdają sobie sprawę, że kampania będzie “być albo nie być” dla partii. Ustawi układ sił w polityce - i też w ramach opozycji - na najbliższe miesiące i lata. A PiS już teraz zaczyna definiowanie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej na własny sposób. Jako kandydatki podobnej do Bronisława Komorowskiego i takiej, którą PO zmieni w najbliższym czasie. Widać to w ostatnich wypowiedziach polityków PiS - maszyna “narracyjna” wobec wicemarszałek Sejmu ruszyła. PO musi szybko reagować, zarówno na poziomie taktycznym i jak i strategicznym.