Prezydent Warszawy tak mówi o twitterowym wpisie Radosława Sikorskiego o Powstaniu Warszawskim
Radosław Sikorski ma prawo uważać, że Powstanie było klęską i ma prawo podejmować ten temat publicznie, ale ważne jest jak to się robi, kiedy i z kim. Nie można nie zgodzić się z Mariuszem Błaszczakiem z PiS, że teza Sikorskiego była tezą propagowaną przez dziesiątki lat za czasów PRL-u. Tak ważna kwestia powinna być poruszana w innej formie, niekoniecznie jednozdaniowego twierdzenia na Twitterze, a dodatkowym błędem Radka Sikorskiego było odesłanie do strony internetowej przeciwników Powstania Warszawskiego, która jest kontrowersyjna i nie budzi zaufania. (...) Szkoda, że stało się to w takiej chwili, na dwa dni przed 67. rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego. Szefowi MSZ tym razem zabrakło empatii. Nie przypuszczał, że Powstańcy poczują się obrażeni.
Tu jednak nie koniec radosnej obrony, która w wykonaniu Hanny Gronkiewicz-Waltz przeradza się w atak na "środowiska, które tworzą w Polsce nienawiści"
Radek Sikorski ma taki styl. A czy w Polsce jest wielu Breivików? Podzielam jego zdanie na ten temat. W Polsce jest za dużo myślenia nacjonalistycznego, które nie jest patriotyzmem, a może stanowić niebezpieczeństwo dla innych. Przed pojedynczymi szaleńcami trudno się ustrzec, bo nie wiadomo, co komu w głowie siedzi. Niestety, Polska zna tego typu zamachy, bo wystarczy wspomnieć chociażby zabójstwo Narutowicza przez Niewiadomskiego. Ktoś temu szaleńcowi stworzył warunki do tego, że odważył się zamordować pierwszego prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Polacy powinni zawsze o tym pamiętać. Nie można też lekceważyć zabójstwa dokonanego w siedzibie PiS w Łodzi. (...) W taki sposób zachowują się chociażby te osoby, które gwizdały na Powązkach podczas uroczystości rocznicowych Powstania Warszawskiego. (...) Przypuszczam, że to te same środowiska, które możemy widzieć na Krakowskim Przedmieściu.
Jeden za wszystkich, wszyscy za Sikorskiego - to się nazywa lojalność partyjna. Swoją drogą, niczego innego nie spodziewaliśmy się po Hannie Gronkiewicz-Waltz.