Reklama

Magdalena Środa mści się na "Uważam Rze"

Magdalena Środa zaatakowała dziś w "Gazecie Wyborczej" publicystów "Uważam Rze". To kolejny przypadek, po Zbigniewie Hołdysie, gdy osoba krytykowana w nowym tygodniku odpowiada ogniem ciągłym
Magdalena Środa mści się na "Uważam Rze"

Foto: W Sieci Opinii

Zaintrygował mnie tytuł na okładce: "Śledztwo w sprawie zmartwychwstania. Jak było naprawdę?". Najpierw pomyślałam sobie, że jeśli ludzie głęboko wierzący, a takimi są wszyscy autorzy pisma, potrzebują dowodów w kwestiach istnienia przedmiotów swojej wiary, to z tą wiarą musi być naprawdę źle.?

Szkoda, że Magdalena Środa nie zrozumiała tekstu redaktora naczelnego. A może zrozumiała tylko chciała zaatakować wierzących? Dalej Środa pisze:?

Nie tytułowe śledztwo przykuło jednak moją uwagę podczas lektury pisma. Również nie to, że pewni autorzy jak mantrę lub zdrowaśki powtarzają kilka formuł: że Michnik jest nikim, że "Gazeta Wyborcza" jest demoniczna, że Salon jest wstrętny, że Smoleńsk określa miarę prawdziwego patriotyzmu, że rodzina jest święta.?

Oj, zapędziła się nam pani profesor we własnej nienawiści. Mamy uważać, że rodzina nie jest święta?

Poglądy mogą być różne, sympatie polityczne - też - pisze dalej Środa - Można wierzyć w wielkość Kaczyńskiego, geniusz Pospieszalskiego i nie dawać wiary w dobrą wolę i kompetencje prezydenta Warszawy czy kraju (bo wywodzi się z innego ugrupowania politycznego). Ale dlaczego poglądy te muszą być wyrażane językiem bezlitosnej agresji?

Reklama
Reklama

W dalszej części artykułu Środa atakuje Bronisława Wildsteina, a potem: 

Nawet Wildstein ze swoimi obsesjami i nienawiściami nie pobił nowej gwiazdy tygodnika „Uważam Rze” - Waldemara Łysiaka. Jeśli ktoś chce zobaczyć miarę błota i agresji, które produkuje publicystyczny dyskurs katolickiej prawicy, powinien z raz zajrzeć do felietonu z cyklu „Łysa prawda”. Zobaczy tam „Łyse chamstwo”.

Skąd u pani profesor taka niechęć do nowego tygodnika, który wciąż zyskuje czytelników? Autorka tekstu wyjaśnia to sama:?

W tym samym numerze redaktor Gawryluk poświęciła mi kilka niemiłych uwag.?

I wszystko jasne.

Publicystyka
Marek A. Cichocki: SAFE, czyli czy Polacy w ogóle „umieją w wojnę”?
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Publicystyka
Od wielkiej przyjaźni do wizji zagłady. Zapomniana historia relacji Izraela i Iranu
Publicystyka
Marek A. Cichocki: Czerwone granice międzynarodowej polityki
Publicystyka
Konrad Szymański: Nad SAFE unosi się długi cień Zbigniewa Ziobry
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama