W „Rzeczpospolitej” czytamy:

Troje sędziów SN uznało, że marszałek Sejmu słusznie wygasił mandaty Bogdana Święczkowskiego i Dariusza Barskiego oraz oddalił ich zażalenia na tę decyzję. Według SN stosunek służbowy prokuratora trwa do śmierci prokuratora, a pod pojęciem prokurator trzeba rozumieć i tych, którzy są w stanie czynnym, jak i tych w stanie spoczynku. - Nie ma podstaw do przeciwstawiania pojęć „prokurator” i „prokurator w stanie spoczynku” - uznał SN.

Podkreślono, że do końca życia prokuratorzy są ograniczeni w swych prawach obywatelskich i np. nie mogą prowadzić działalności politycznej. SN podkreślił, że stan spoczynku jest dobrowolny. Sąd zaznaczył, że pełnienie funkcji posła przez prokuratora w stanie spoczynku mogłoby prowadzić do „sytuacji trudnej, jeśli nie niemożliwej do rozwikłania”. Ponadto poseł to funkcja polityczna, a prokurator musi być apolityczny.

SN uznał również, że wygaszenie mandatów nie było przejawem dyskryminacji; nie doszło też do naruszenia europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności - jak twierdzili obaj prokuratorzy w swych zażaleniach.

Dariusz Barski powiedział:

Nie rozumem decyzji sądu. Nie rozumiem dlaczego moja sytuacja prawna ma być gorsza od prokuratora w służbie czynnej, który ma prawo powrotu przez okres 9 lat? Gdybym miał możliwość, złożyłbym takie oświadczenie - na cztery lata przestałbym być prokuratorem w stanie spoczynku, potem bym wrócił.

Bogdan Święczkowski zapowiedział skierowanie skargi:

Pomimo przegranej nie poddaję się i po konsultacji z Dariuszem Barskim oraz naszymi pełnomocnikami podejmę decyzję o ewentualnym wywiedzeniu kasacji w niniejszej sprawie oraz o skierowaniu skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Jarosław Kaczyński skomentował decyzję Sądu Najwyższego:

Z bólem przyjmuję tę decyzję. Wynika z niej to, że każdy urząd państwowy może w tej chwili stwierdzić, że każdy przepis można uznać za sprzeczny z konstytucją i odmówić jego stosowania.

Wygaszenie mandatów było ostatnią decyzją Grzegorza Schetyny jako Marszałka Sejmu.