Reklama

Romuald Szeremietiew: Tych zagadkowych śmierci trochę już było

Tajemnica śmierci generała Sławomira Petelickiego wciąż nurtuje nie tylko media, ale również współpracowników twórcy jednostki GROM

Publikacja: 20.06.2012 15:44

Romuald Szeremietiew: Tych zagadkowych śmierci trochę już było

Foto: W Sieci Opinii

Mimo, że prokuratura ogłosiła już samobójstwo, Romuald Szeremietiew stwierdza:

Znając generała Petelickiego, trudno sobie wyobrazić, by mógł targnąć się na życie. Dlatego tak wielu wydaje się to mało prawdopodobne. (...) Z drugiej strony krążą informacje, że w głowie generała znaleziono kilka kul. Ktoś tłumaczył, że stało się tak ze względu na zacięcie się pistoletu przy strzale. Niejasności wokół tej śmierci budzą naturalne podejrzenia.

Na stwierdzenie, że media popadły w histerię, Szeremietiew odpowiada:

To niekoniecznie przesada. Takich zagadkowych śmierci trochę jednak było. Był taki aforyzm: "Wydawało mu się, że ma manię prześladowczą; wydawało mu się, że ktoś za nim chodzi; a to był tylko oficer tajnej policji". Jestem jak najdalszy od nadużywania spiskowej teorii dziejów. Wiem jednak, że w realnym świecie spiski się zdarzają.

Czym było wydarzenie pod hasłem "przychodzi Rywin do Michnika"? Zawsze są jakieś interesy, ustalenia, których nie chce się ujawniać. Są interesy wielkiego biznesu, są interesy wielkich mocarstw. W Austrii do dziś zadaje się pytania, czy Heider naprawdę zginął w wypadku. W Polsce - czy Lepper naprawdę się powiesił.

Reklama
Reklama

O krytyce rządzących, z której znany był ostatnio gen. Petelicki:

Szeregi jego przeciwników były dość znaczne. Mogli mu utrudniać funkcjonowanie. Petelicki był "państwowcem". Dawał kredyt otwarcia każdej nowej władzy, przyjmując ją z nadzieją. Te ekipy go zawodziły i wtedy otwarcie je krytykował. Platforma i minister obrony Klich byli dla niego olbrzymim zawodem. Zwłaszcza w sprawie Smoleńska.

Szeremietiew uważa, że nie można spekulować, ale:

Musi jednak zastanawiać pewien ciąg zbiegów okoliczności wokół rządu bądź sprawy smoleńskiej. Niespodziewane samobójstwo generała. Nagle jakiś ekspert od lotnictwa wiesza się na wczasach w egzotycznym kraju. Do tego wysoki urzędnik z Kancelarii Premiera wiesza się we własnym mieszkaniu. Trochę tego za dużo i daje ponury obraz rzeczywistości. I władze to odpuszczają bądź bagatelizują.

Mimo, że prokuratura ogłosiła już samobójstwo, Romuald Szeremietiew stwierdza:

Znając generała Petelickiego, trudno sobie wyobrazić, by mógł targnąć się na życie. Dlatego tak wielu wydaje się to mało prawdopodobne. (...) Z drugiej strony krążą informacje, że w głowie generała znaleziono kilka kul. Ktoś tłumaczył, że stało się tak ze względu na zacięcie się pistoletu przy strzale. Niejasności wokół tej śmierci budzą naturalne podejrzenia.

Reklama
Publicystyka
Jacek Nizinkiewicz: Karol Nawrocki potwierdził na Radzie Gabinetowej, jaki jest jego główny cel
Materiał Promocyjny
Sieci kampusowe – łączność skrojona dla firm
Publicystyka
Joanna Ćwiek-Świdecka: Panie Prezydencie, naprawdę wytyka Pan Ukraińcom leczenie dzieci z rakiem?
Publicystyka
Zuzanna Dąbrowska: Antyukraińskie żniwa prezydenta Nawrockiego
Publicystyka
Roman Kuźniar: Fiasko „strategii szaleńca”
Materiał Promocyjny
Bieszczady to region, który wciąż zachowuje aurę dzikości i tajemniczości
Publicystyka
Marek Migalski: Duopol PO-PiS wiecznie żywy
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Reklama
Reklama