Premier zapowiedział, że złoży wniosek o wotum zaufania. Rafał Grupiński skomentował:

To jest ważny moment potwierdzenia obecnej ekipy rządzącej, tego że nie ma teraz szansy na żadne inne rozwiązanie w tym parlamencie, że nikt nie jest w stanie podważyć jakimiś parapremierami czy pararządami decyzji wyborców sprzed roku i że w tej kwestii rząd Donalda Tuska ma pełną legitymację. (...) Pomysł, że może być inny rząd niż rząd Donalda Tuska to opowiadanie bajek.

Poseł jest pewny, że Tusk głosowania nie przegra:

Wygra tą większością, jaką mamy w Sejmie. Klub jest zmobilizowany, jak zwykle z resztą, ponieważ my mamy na co dzień małą przewagę, więc generalnie nigdy nie jesteśmy niezmobilizowani. (...) Może z jednym wyjątkiem wszystkie osoby, ale z wyjątkiem losowym.

Zapytany o dyscyplinę w sprawie głosowania, stwierdził:

W tej sprawie będzie dyscyplina i to jest oczywiste. W takiej sprawie akurat tej dyscypliny nawet zarządzać nie trzeba, bo wszyscy to doskonale rozumieją, że to jest taki moment, w którym trzeba się wykazać lojalnością wobec własnego rządu i wobec własnego premiera.

Blogerka Kataryna zastanawia się na Twitterze:

Grupiński zapowiada narzucenie dyscypliny w głosowaniu nad wotum zaufania. I co, dalej będziemy udawać, że to wotum zaufania?