Do incydentu doszło 5 marca w dzielnicy Schilderswijk, gdy burmistrz czekała na przystanku tramwajowym, aby wrócić z pracy do domu. Do kobiety podbiegł wówczas mężczyzna i zerwał jej z ramienia torebkę.
- To było bardzo szybkie - powiedziała burmistrz. - Widziałam tylko cień postawy sprawcy. Próbowałam się mu przyjrzeć, ale szybko zniknął mi z oczu - dodała.
Burmistrz zgłosiła sprawę na policję. Policja w Hadze wydała komunikat prasowy, ale nie chce podać bardziej szczegółowych informacji. Policja szuka świadków zdarzenia. Sprawca nie został jeszcze złapany.
Burmistrz nie chciała, aby bliżej przyjrzano się sprawie, gdyż w jej opinii, incydent "nie był w żaden sposób skierowany osobiście przeciwko niej” i nie miał związku z jej stanowiskiem. - Byłam w niewłaściwym miejscu, w nieodpowiednim momencie - zaznaczyła.