53-letni prof. Khaw Kim-sun został skazany w środę. Wyrok z sali sądowej wysłuchała trójka jego pozostałych dzieci. Jedno z nich słysząc decyzję sądu wybuchło płaczem.

Prokuratorzy poinformowali, że anestezjolog celowo zostawił w bagażniku samochodu piłkę wypełnioną tlenkiem węgla. Gaz wydobywał się do wnętrza pojazdu i zabił jego córkę i żonę.

W 2015 roku Wong Siew-fing i 16-letnia córka mężczyzny zostały odnalezione przy drodze w zamkniętym Mini Cooperze.

 

Kobiety zmarły w szpitalu, w którym pracował oskarżony. Pośmiertne badanie wykazało, że do śmierci doprowadziło wdychanie tlenku węgla. Śledczy ustalili, że gaz znajdował się w piłce do jogi.

Prokuratorzy oskarżyli Kim-suna o morderstwo. Motywem działania mężczyzny był romans z jedną ze studentek.

Podczas procesu sędzia usłyszał, że anestezjolog mówił swoim kolegom, że planuje użyć gazu na królikach. Podczas zeznania powiedział policji, że gaz był mu potrzebny do pozbycia się z domu szczurów.

Lekarz tłumaczył policjantom, że jego małżonka wiedziała o gazie w piłce. Zasugerował, że mogła chcieć popełnić samobójstwo.