Policjanci z Francji i Hiszpanii aresztowali dziewięć osób, w tym domniemanego przywódcy szajki. Funkcjonariusze policji z obu krajów współpracowali przy aresztowaniach z Europolem - głosi oświadczenie hiszpańskiej policji.

Policja podejrzewa, że od stycznia 2018 roku grupa przerzuciła do Europy ok. 1200 Palestyńczyków z Bliskiego Wschodu do Madrytu, gdzie Palestyńczycy na podstawie fałszywych dokumentów ubiegali się o azyl.

Kiedy ich wnioski azylowe były rozpatrywane przez władze Hiszpanii, Palestyńczycy mieli być przerzucani przez przestępców do Belgii i Niemiec.

Przestępcy inkasowali od jednego imigranta 8 tys. euro za dostarczenie mu fałszywych dokumentów podróży, wystawionych wcześniej palestyńskim uchodźcom w Libanie. Na przemycie ludzi rozbita grupa miała zarobić ok. 10,2 mln dolarów.

W ramach akcji wymierzonej w siatkę przemytników aresztowano pięć osób w Hiszpanii i cztery we Francji. Główną siedzibą przestępczej siatki miało być francuskie Amiens.

Hiszpańska policja wszczęła postępowanie w sprawie możliwego przemytu ludzi ze względu na nagły wzrost liczby uchodźców z Palestyny, którzy docierali do Madrytu drogą lotniczą.