- Czekamy na opinię lekarską zatrzymanego, dopiero po jej otrzymaniu mężczyzna zostanie przesłuchany - powiedział nam dziś Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej Prokuratury Okręgowej.
Do zbrodni doszło w sobotę. 16-letnia dziewczyna kosiła trawę przed swoim domem. Wtedy przyszedł do niej 22-letni znajomy z sąsiedniej miejscowości.
Nagle wyjął nóż i zadał nim kilka ran nastolatce. Potem uciekł w stronę pobliskiego lasu. Na miejscu porzucił narzędzie zbrodni.
Na pomoc rannej rzucili się członkowie jej rodziny. Na miejsce wezwano pogotowie i śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Niestety mimo trwającej godzinę akcji reanimacyjnej dziewczyny nie udało się uratować.
Napastnik został zatrzymany około kilometra od miejsca zbrodni. Szedł zakrwawiony drogą, przez co zwrócił na siebie uwagę mijającego go policjanta będącego po służbie.
22-latek trafił do policyjnego aresztu. Już wiadomo, że był trzeźwy. Pobrano też od niego próbki krwi pod kątem badań na obecność środków odurzających. Śledczy czekają na wyniki tych badań.
Już wiadomo, że zabita dziewczyna oraz sprawca byli w przeszłości parą. Ich związek około rok temu został zerwany.
Dlaczego 22-latek zabił byłą dziewczynę? Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że mężczyzna chciał, by nadal byli razem.
- Badamy ten wątek. Do potrzeb śledztwa zabezpieczyliśmy komputery i telefony mężczyzny. Będziemy ustalać kwestię kontaktów - mówi prok. Kopania.
Śledztwo wszczęto w kierunku zabójstwa 16-latki. Prokuratura zleci sekcję zwłok zamordowanej dziewczyny. Za zbrodnię zabójstwa sprawcy może grozić nawet dożywocie.