Do zdarzenia doszło w sobotę późnym wieczorem. O "brutalnym ataku" na komisariat w odległym o ok. 15 km od centrum Paryża Champigny-sur-Marne policja poinformowała w niedzielę na Twitterze. Jak zaznaczono, żaden funkcjonariusz nie odniósł obrażeń.

Jak wynika z nagrania zdarzenia, napastnicy przy pomocy fajerwerków ostrzelali budynek. Uszkodzone zostały m.in. drzwi wejściowe oraz szereg zaparkowanych przed komisariatem samochodów.

Sprawcy ataku próbowali dostać się do siedziby policji, ale nie udało im się to.

Był to trzeci atak na komisariat w Champigny-sur-Marne w ciągu ostatnich dwóch lat. Motywy napastników nie są znane.

Jak pisze agencja Reutera, komenda znajduje się w pobliżu osiedla znanego z handlu narkotykami.

Foto: AFP PHOTO / Twitter account of @LeCapricieux94

Burmistrz Champigny Laurent Jeanne powiedział, że atak mógł zostać wywołany wypadkiem z udziałem kierującego skuterem; winą za to zdarzenie część mieszkańców obwiniała policję.

- To był zorganizowany atak ok. czterdziestu osób, które chciały walki. Od kilku dni sytuacja była napięta - powiedział Jeanne.

Szef francuskiego MSW Gerald Darmanin oświadczył, że działania przywódców gangów nie robią na nikim wrażenia i nie spowodują osłabienia walki z handlem narkotykami. Minister zapewnił, że policjanci mają pełne wsparcie władz.