Obywatele Ukrainy w wieku 22, 25 i 30 lat zostali zatrzymani w Konstancji, Kolonii oraz w szwajcarskim kantonie Turgowia. Według ustaleń prokuratury byli zaangażowani w plany sabotażu wymierzonego w szlaki transportowe jednej z firm kurierskich.

Mężczyzn oskarżono o to, że w marcu 2025 roku za pośrednictwem ukraińskiej poczty wysłali do Ukrainy dwie paczki z lokalizatorami GPS. W ten sposób miały zostać rozpoznane trasy i procedury transportowe. Niemiecka prokuratura uważa, że zlecenie wydał rosyjski wywiad przez pośrednika z okupowanego przez Rosję Mariupola na południowym wschodzie Ukrainy.

Czytaj więcej

Zarzuty szpiegostwa dla Białorusina. Planował podpalenie. ABW udaremniła atak

Niemcy. Ukrainiec skazany za działalność agenturalną na rzecz Rosji

W kolejnym etapie oskarżeni mieli, według śledczych, wysyłać paczki z ładunkami zapalającymi, które miały zapalać się podczas transportu. Jak podała prokuratura, do zatrzymania mężczyzn doszło na etapie przygotowywania zamachów.

Jeden z Ukraińców został przez sąd w Stuttgarcie skazany na karę 15 miesięcy pozbawienia wolności, dwaj pozostali zostali uniewinnieni.

Agencja dpa zauważa, że sprawa przywodzi na myśl incydent z lata 2024 roku. Wówczas w centrum logistycznym DHL na lotnisku w Lipsku zapaliła się przesyłka. Źródła w służbach bezpieczeństwa zakładają, że została podłożona na zlecenie Rosji i oceniają, że tylko przypadkiem uniknięto wtedy katastrofy lotniczej.