Reklama

Fala podpaleń w Rosji. Zagraniczna operacja czy wewnętrzny bunt?

Tylko w ostatnich dniach w najważniejszych rosyjskich miastach doszło do kilkudziesięciu ataków na m.in. obiekty wojskowe, banki czy budynki administracji publicznej. Rosyjska policja mówi o „zagranicznych kuratorach”.
Fala podpaleń w Rosji. Zagraniczna operacja czy wewnętrzny bunt?

Foto: REUTERS/Maxim Shemetov

Rosyjska cyberpolicja alarmuje, że w ciągu ostatnich kilku dni w Rosji doszło do „masowej fali działań destabilizujących”. 

„W centrach handlowych, bankach, urzędach pocztowych i nawet na ulicach Moskwy i Petersburga obywatele, którzy wpadli w sieci przestępców, rzucali petardy, butelki z łatwopalnym płynem, a nawet oblewali benzyną i próbowali podpalić samochody policyjne” – czytamy w komunikacie rosyjskiej policji. Na razie chodzi o ponad 20 zatrzymanych Rosjan, którzy „zostali uczestnikami operacji psychologicznych nieprzyjaznych państw”.

Pozostało jeszcze 91% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama