Reklama

Ule w Wilanowie zniszczyła para nastolatków. Chcieli "spróbować miodu prosto z ula"

Jak poinformowała policja złapano dwoje nastolatków odpowiedzialnych za zniszczenie uli w Muzeum Pałacu Króla III w Wilanowie. To obywatele Ukrainy i Białorusi. Swoje zachowanie nastolatkowie tłumaczyli "chęcią skosztowania miodu bezpośrednio ze środka ula".
Wiadomo kto zniszczył ule w Wilanowie

Wiadomo kto zniszczył ule w Wilanowie

Foto: Adobe Stock

- Po wnikliwej analizie zgromadzonego materiału funkcjonariusze Wydziału do spraw Nieletnich i Patologii ustalili dwoje 13-latków (obywatelka Ukrainy i obywatel Białorusi) odpowiedzialnych za te czyny. Usłyszeli już zarzuty popełnienia czynów karalnych zniszczenia mienia oraz naruszenia przepisu ustawy o ochronie zwierząt, który mówi o zakazie zabijania zwierząt - poinformowała podkom. Ewa Kołdys, rzeczniczka policji w warszawskim Wilanowie.

Zniszczenie uli w Wilanowie: Wandalami zajmie się sąd rodzinny

- Pięć uli z całej pasieki zostało zdewastowanych - były roztrzaskane, łącznie ze znajdującymi się wewnątrz ramkami z suszem i pokarmem. Zniszczone zostały ule, ale co najistotniejsze – zginęły przy tym całe pszczele rodziny - dodał podkom. Kołdys.

Czytaj więcej

Zniszczone pasieki. Akt wandalizmu na terenie muzeum w Wilanowie

Teraz o środkach opiekuńczo-wychowawczych w stosunku do nieletnich ma zdecydować sąd rodzinny ze względu na miejsce zamieszkania.

Ule w Wilanowie roztrzaskane za pomocą gaśnic

Przypomnijmy, że między 15 a 16 kwietnia na terenie Muzeum Pałacu Króla Jana III Sobieskiego doszło do zniszczenia uli. Jak informowało wtedy muzeum w mediach społecznościowych: "Ktoś za pomocą gaśnic roztrzaskał ule. Wyjął ramki z pszczołami i rozrzucił je po okolicy. Wystarczyły niska temperatura i ulewa, która w nocy przeszła przez Warszawę, by skutecznie zniszczyć pszczele rodziny".

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Polacy przestaną kupować chiński miód? Mogą na to wpłynąć nowe przepisy

Jak informuje tvnwarszawa.pl, zniszczone ule miał zauważyć pracownik muzeum. Powiadomił on o odkryciu przełożonego i policję.  Policja liczy, że ta sytuacja będzie "przestrogą dla innych i pokaże, jak ważny jest szacunek do przyrody, zwierząt i będzie przypomnieniem o konieczności dbania o nasze środowisko naturalne".

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Przestępczość
Polska zgodziła się na ekstradycję rosyjskiego archeologa. Grozi mu więzienie
Przestępczość
Duża akcja policji pod Wrocławiem. 42 kg kokainy w nietypowej skrytce
Przestępczość
Po co Łukasz W. ukradł auto Donalda Tuska. Ustalenia „Rzeczpospolitej”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama