W najtragiczniejszym ataku terrorystycznym w Rosji od 20 lat zginęły co najmniej 144 osoby. Do ataku na halę koncertową Crocus City Hall przyznali się bojownicy Państwa Islamskiego.
Przed atakiem Stany Zjednoczone oficjalnie ostrzegały Rosję, że może dojść do ataku islamskich bojowników, jednak władze kraju nie uwierzyły w ostrzeżenia USA i zbagatelizowano te informacje.
Agencja Reutera informuje, że ostrzeżenie wydali także Irańczycy, sojusznicy Moskwy.
Czytaj więcej
Służby bezpieczeństwa Kremla były świadome zagrożenia ze strony ISIS na kilka dni przed atakiem na salę koncertową pod Moskwą - wynika z dokumentów...
- Na kilka dni przed atakiem w Rosji Teheran podzielił się z Moskwą informacjami o możliwym dużym ataku terrorystycznym w Rosji, które zostały uzyskane podczas przesłuchań osób aresztowanych w związku ze śmiertelnymi zamachami bombowymi w Iranie — przekazało Reuterowi jedno ze źródeł.
Władze Iranu ostrzegały Rosję o możliwym ataku terrorystycznym
Władze Iranu aresztował w styczniu 35 osób, w tym dowódcę afgańskiego oddziału Państwa Islamskiego ISIS-Khorasan (ISIS-K), który miał mieć związek z zamachami bombowymi z 3 stycznia w mieście Kerman. W atakach zginęło prawie 100 osób.
Drugie źródło agencji Reutera, które również prosiło o anonimowość, powiedziało, że informacje, które Teheran przekazał Moskwie o zbliżającym się ataku, nie zawierały konkretnych szczegółów dotyczących czasu i celu.
Czytaj więcej
W Rosji, w związku z zamachem terrorystycznym na halę koncertową Crocus City Hall pod Moskwą, aresztowano 11 osób, w tym czterech domniemanych spra...
Zamach pod Moskwą. Zginęły 144 osoby
- Oni (członkowie ISIS-K) zostali poinstruowani, aby przygotować się do znaczącej operacji w Rosji.... Jeden z terrorystów (aresztowanych w Iranie) powiedział, że niektórzy członkowie grupy już udali się do Rosji - powiedziało drugie źródło.
Trzecie źródło, wysoki rangą urzędnik ds. bezpieczeństwa, powiedział: "Ponieważ Iran od lat jest ofiarą ataków terrorystycznych, irańskie władze wypełniły swój obowiązek zaalarmowania Moskwy w oparciu o informacje uzyskane od aresztowanych terrorystów".
Agencja Reutera zwróciła się w tej sprawie do rzecznika Kremla. Dmitrij Pieskow odpowiedział, że „nic o tym nie wie”.