Straż Graniczna: Wśród przemytników ludzi wielu Ukraińców i Gruzinów

Ponad 10 tys. cudzoziemców – co trzeci pochodzący z Gruzji – otrzymało w ubiegłym roku nakazy deportacji. W tym gronie jest 600 przemytników ludzi.

Aktualizacja: 21.03.2024 06:12 Publikacja: 21.03.2024 04:30

Straż Graniczna: Wśród przemytników ludzi wielu Ukraińców i Gruzinów

Foto: Adobe Stock

Przerzut ludzi przez zieloną granicę do krajów Europy to lukratywny biznes dla grup przestępczych. Mimo wysokich kar, coraz ściślejszej ochrony granic zewnętrznych nadal przemytnicy znajdują chętnych, którzy za kilka tysięcy dolarów lub euro decydują się podjąć ryzyko  przetransportować jako „kurierzy” nielegalnych imigrantów. Niewielu z nich wie, że jeśli są cudzoziemcami podlegają praktycznie natychmiastowej deportacji do kraju pochodzenia. Według danych Komendy Głównej Straży Granicznej w ubiegłym roku wydano prawie 600 decyzji zobowiązujących do powrotu cudzoziemców, których złapano na przemycie migrantów.

Wśród cudzoziemców zaangażowanych w organizowanie przewozu obcokrajowcom nielegalnie przekraczającym granicę z Białorusi do Polski dominowali obywatele Ukrainy, Gruzji, Uzbekistanu, Białorusi, Mołdawii – mówi „Rzeczpospolitej” mjr Andrzej Juźwiak, rzecznik komendanta głównego Straży Granicznej.

Czytaj więcej

Zmienia się przestępczy trend? Imigranci nielegalnie wracają na Białoruś

Pomoc w nielegalnym przekroczeniu granicy. Gruzini w czołówce

Funkcjonariusze z placówki Straży Granicznej Warszawa-Modlin, kontrolując trasy przejazdowe zatrzymali gruzińskich kierowców podczas przewozu dziesięciu migrantów  ośmiu Irańczyków i dwóch Tadżyków. Zleceniodawcami również było dwóch Gruzinów.

–  Jeden z nich w mieszkaniu miał irańskie paszporty, słoweńską kartę ID i inne dokumenty świadczące o nielegalnych transportach  mówi nam Dagmara Bielec z Nadwiślańskiego Oddziału SG. Drugi, 55-latek, który był głównym „mózgiem”, jak się okazało przebywa w areszcie na Litwie, co ustalono dzięki współpracy z Europolem. Jeden z mężczyzn już został skazany, a po odbyciu kary wydalony z Polski, za drugim wystawiono europejski nakaz aresztowania – dodaje Bielec.

Czytaj więcej

Znów więcej papierosów od Łukaszenki. Radykalny wzrost przemytu

Takich spraw jest mnóstwo. Dwóch członków gangu przemytników ludzi – Ukraińców  zatrzymali w tym tygodniu funkcjonariusze placówki SG w Białej Podlaskiej. Dariusz Sienicki, rzecznik Nadbużańskiego Oddziału SG przyznaje, że nadal migranci z krajów głównie Bliskiego Wschodu, drogą lotniczą, także przez Rosję, dostają się na Białoruś.

Stamtąd przemytnicy mający kontakty po obu stronach granicy, organizują im dalszą podróż. Stawka to ok. 5 tys. euro za osobę, z dowozem na zachód Europy – wyjaśnia Siennicki.
Zauważamy, że migranci są częściej przewożeni taksówkami, zapewne dlatego, że te zwracają mniej uwagi niż busy – zdradza rzecznik.

Przemytem trudnią się międzynarodowe gangi  na czele jednego z nich, rozbitego jesienią 2023 r. przez SG i CBŚP, stała 48-letnia Polka ze Śląska.

Według danych Straży Granicznej oraz Urzędu do spraw Cudzoziemców w ubiegłym roku decyzje o zobowiązaniu do powrotu wydano łącznie wobec 10,5 tys. obcokrajowców. Najczęściej dotyczyły obywateli Gruzji – 3,1 tys. osób. Podobnie było rok wcześniej, gdy taki nakaz deportacji otrzymało 8,4 tys. osób i również dominowali Gruzini (2 tys. osób).

Te dane nie są równoznaczne z liczbą przymusowych wykonań decyzji o zobowiązaniu do powrotu (deportacji) – zaznacza Jakub Dudziak, rzecznik Urzędu ds. Cudzoziemców.

Czytaj więcej

Szlak bałkański w odwrocie? Rosja szykuje nowe trasy dla migrantów

Jak Polska obchodzi się z przemytnikami?

Cudzoziemcy biorący udział w tym procederze w pierwszej kolejności podlegają przepisom prawa karnego. Podejmowane wobec nich czynności administracyjne kończą się zazwyczaj wydaniem i realizacją decyzji o zobowiązaniu do powrotu  ze względów obronności lub bezpieczeństwa państwa lub ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego – wskazuje nam mjr Andrzej Juźwiak z KG SG. Ich nazwisko trafia do bazy Schengen z pięcioletnim zakazem wjazdu do państw UE.

Rzecznik wyjaśnia, że tego typu decyzja „podlega z mocy ustawy przymusowemu i natychmiastowemu wykonaniu”. Jak to wygląda? Cudzoziemiec jest doprowadzany do granicy państwowej kraju pochodzenia, zostaje przekazany tam funkcjonariuszom służb tego kraju. Wspomnianej decyzji nie wydaje się lub nie wykonuje, gdy istnieją określone w przepisach ustawy z 12 grudnia 2013 r. przesłanki negatywne  dodaje mjr Juźwiak.


Przestępczość
Jak Samer A. znalazł się w Orlenie? ABW ostrzegała Daniela Obajtka
Przestępczość
Transmitował w sieci intymne nagrania żony
Przestępczość
Hakerzy mogą spać spokojnie. Skromny urobek cyberbiura
Przestępczość
Masowe zabójstwo na warszawskiej Woli. Podejrzani usłyszeli zarzuty
Przestępczość
Nastolatkowie znęcali się nad ściśle chronionym ptakiem. Grozi im do pięciu lat więzienia