Do zdarzenia doszło w piątek w Cleveland.

Podejrzanym o dokonanie zabójstw jest 38-letni Francisco Oropeza, który na podwórzu swojego domu strzelał z broni palnej.

Mieszkańcy sąsiedniego domu poprosili go o niezakłócanie ciszy, ponieważ usiłują uśpić małe dzieci.

Czytaj więcej

USA. Mężczyzna strzelał do rodziny, bo na jego podwórko wpadła piłka

Nietrzeźwy Oropeza miał odpowiedzieć, że na swoim podwórzu będzie robił, co chce.

Następnie mężczyzna wszedł do domu sąsiadów i oddał strzały, a następnie uciekł z miejsca zdarzenia.

Władze odnalazły ofiary w piątek wieczorem po otrzymaniu zgłoszenia o nękaniu około 23:30. czasu lokalnego.

Na miejscu zginęły 4 osoby, ciężko ranny 8-letni chłopiec zmarł w drodze do szpitala.

Pod ciałami dwóch zabitych kobiet znaleziono dwoje żywych dzieci.

Według szeryfa hrabstwa San Jacinto, Grega Capersa, ofiary zostały zastrzelone z bliskiej odległości, "w stylu egzekucji".

Tożsamość ofiar nie jest znana. Szeryf powiedział, że ofiary pochodzą z Hondurasu, a niektóre przybyły do Cleveland  z Houston w ostatnich dniach.

Podejrzany strzelał z karabinu kaliber 223, popularnego wśród myśliwych. W jego domu znaleziono jeszcze co najmniej 3 sztuki broni.

Policja przypuszcza, że zabójca uciekł już z Teksasu do innego stanu.

W tym roku w Stanach Zjednoczonych doszło do 174 masowych strzelanin. To takie,  w których ranne lub zabite są cztery lub więcej osób, nie licząc strzelca.