22 sierpnia jeden z mieszkańców Odessy wywiesił za oknem rosyjską flagę oraz baner z napisem "Odessa to rosyjskie miasto”. Mężczyzna wysłał później zdjęcie do wykorzystania przez rosyjską propagandę.

Działania, których celem było ujęcie mężczyzny oraz jego wspólników, prowadzono od końca września. Jak poinformowało Państwowe Biuro Śledcze Ukrainy, mężczyzna miał przekazywać również rosyjskim wojskowym informacje na temat ukraińskich sił zbrojnych oraz obiektów wojskowych. „Miał werbować do prowadzenia działalności wywrotowej przeciw Ukrainie” – podkreślono. 

Czytaj więcej

Rosjanie ostrzeliwują miasta, Ukraińcy zabijają kolaborantów

Podczas śledztwa okazało się także, że mężczyzna planował porwanie „patriotycznie nastawionego biznesmena, który zajmował się wolontariatem”. Jak wynika z informacji przekazanych przez Biuro Śledcze Ukrainy, przestępca wraz ze wspólnikami miał urządzić w piwnicy salę tortur. 

W środę mieszkaniec Odessy skazany został na karę 15 lat pozbawienia wolności za zdradę stanu, działalność kolaboracyjną i porwanie.