Do ataku uzbrojonego mężczyzny doszło też w mieście Isfahan, gdzie zginęło dwóch członków paramilitarnej organizacji Basidż - podaje irańska agencja IRNA.

W obu przypadkach napastnicy poruszali się na motorach - wynika z informacji podawanych przez irańskie media.

Czytaj więcej

Iran: Strajki w miastach. Słynny irański piłkarz z wsparciem dla protestujących

Na razie nie wiadomo jakie były motywy napastników i czy ataki miały związek z protestami, które trwają w Iranie od połowy września po śmierci 22-letniej Mahsy Amini, kobiety kurdyjskiego pochodzenia, która zapadła w śpiączkę i zmarła po aresztowaniu przez policję moralności w Teheranie. Powodem zatrzymania 22-latki było nie zastosowanie się przez nią do ścisłych reguł szariatu dotyczących stroju kobiety w miejscu publicznym (Amini miała niewystarczająco starannie zakryć swoje włosy). 

Czytaj więcej

Iran. Krwawo odzyskany głos mniejszości

Irańska telewizja państwowa podaje, że w mieście Ize w środę wieczorem zebrało się kilkudziesięciu demonstrantów skandujących antyrządowe hasła i rzucających kamieniami w policję, która użyła gazu łzawiącego, by rozproszyć tłum. W mieście podłożono też ogień pod szyickim seminarium.

Protesty po śmierci Amini w Iranie to jeden z najpoważniejszych wybuchów niezadowolenia społecznego przeciwko wobec reżimu ajatollahów od czasu rewolucji islamskiej w kraju w 1979 roku.

Do strzelaniny na bazarze w Ize doszło w drugim dniu trzydniowego strajku generalnego, rozpoczętego po apelach protestujących. Strajk odbywa się w rocznicę protestów w Iranie z 2019 roku - wówczas doszło do masowych demonstracji przeciwko wysokim cenom benzyny.

Irańskie władze twierdzą, że do niepokojów społecznych w kraju dochodzi z inspiracji zagranicznych sił.