Reklama

Boss gangu ukrył się w gołębniku

Policjanci zlikwidowali gang, który nielegalnie zarabiał na hazardzie. Szefa grupy, zapalonego hodowcę gołębi zgubiła pasja - ukrył się w gołębniku i wpadł.

Aktualizacja: 31.03.2017 08:54 Publikacja: 31.03.2017 08:04

Boss gangu ukrył się w gołębniku

Foto: materiały Policji

Skonfiskowane 44 automaty do gier, mienie o wartości 350 tys. zł, oraz zatrzymanych ośmiu członków grupy przestępczej - to finał akcji przeprowadzonej przez funkcjonariuszy kieleckiego Centralnego Biura Śledczego Policji. Gangsterzy czerpali zyski z automatów do gier hazardowych, które nielegalnie wstawiali do lokali rozrywkowych.

- Wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzuty związane z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej oraz przestępstwami karno - skarbowymi. Lider odpowie dodatkowo za kierowanie gangiem - mówi "Rzeczpospolitej" Agnieszka Hamelusz, rzeczniczka CBŚP.

Funkcjonariusze CBŚP z Kielc od pewnego czasu rozpracowywali grupę przestępczą, która specjalizowała się w zarabianiu na automatach hazardowych, tzw. jednorękich bandytach. Gangsterzy wstawiali maszyny do klubów i lokali rozrywkowych w stolicy województwa oraz w okolicznych miejscowościach.

- Urządzenia nie były nigdzie rejestrowane, a wstawiający je nie mieli koncesji na prowadzenie takiej działalności. Dochód z gier był więc nielegalny - zaznacza Agnieszka Hamelusz.

Trwające kilka miesięcy śledztwo wykazało, że szajka działała w Kielcach i okolicy od połowy ubiegłego roku. Policjanci ustalili jej skład oraz adresy lokali, do których wstawiano maszyny. Kiedy zgromadzili wystarczające informacje o strukturze i działaniach gangu, dokonali zatrzymań.

Reklama
Reklama

W tym samym czasie, kilkanaście ekip policyjnych pojawiło się w ustalonych miejscach. Funkcjonariusze kieleckiego CBŚP wspierani przez mundurowych z Radomia, Łodzi, Krakowa i Katowic, a także przez przedstawicieli służb podległych ministerstwu finansów, ujęli wytypowane osoby.

- Ze względu na kryminalną przeszłość lidera grupy i jednego z jej członków, a także podejrzenie, że mężczyźni mogą posiadać broń, ich zatrzymanie powierzono antyterrorystom. Akcja przebiegła dynamicznie, a zaskoczeni gangsterzy nie stawiali oporu - mówi Agnieszka Hamelusz.

Po wejściu na posesję należącą do lidera grupy - policjanci nikogo nie zastali. Nie dali się jednak oszukać - przeczuwali, że mężczyzna schował się na ich widok. Dokładnie przeszukali teren.

- Okazało się, że boss przestępczej organizacji jest również zapalonym hodowcą gołębi i przed policjantami ukrył się wśród swoich "podopiecznych" - opowiada rzeczniczka CBŚP.

W Prokuraturze Okręgowej w Kielcach zatrzymani usłyszeli zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie i popełnienia przestępstw karno-skarbowych, za co grozi im do 5 lat pozbawienia wolności. - Lider odpowie dodatkowo za kierowanie grupą, za co może trafić do więzienia na 10 lat - mówi Agnieszka Hamelusz.

Boss i jeden z jego podwładnych zostali tymczasowo aresztowani. Pozostali podejrzani są objęci dozorem policji, mają zakaz opuszczania kraju oraz wyznaczone poręczenia majątkowe.

Przestępczość
Jacek Tomaszewski: Narkotyki Maduro miały zniszczyć Amerykę
Przestępczość
Nicolás Maduro i Cilia Flores doprowadzeni do sądu. Co się tam wydarzy?
Przestępczość
Brigitte Macron kontra hejterzy. Sąd w Paryżu wydał wyrok
Przestępczość
Berlin. Po pożarze dziesiątki tysięcy mieszkań bez prądu. Do podpalenia przyznała się Vulkangruppe
Przestępczość
Tajemniczy ładunek rosyjskiego statku, który zatonął. Co przewoził Ursa Major?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama