Komendant policji w Manili, Oscar Albayalde powiedział, że pojazd, którym jechało siedem osób, w tym kobieta, która została wcześniej postrzelona, stał się obiektem ataku ze strony policjantów, którzy otworzyli do niego ogień. Pojazd kierował się w momencie ataku do szpitala.

Jak się okazuje, policjanci wzięli samochód za pojazd osoby, która wcześniej postrzeliła jadącą nim kobietę. Komendant policji wyjaśnił, że funkcjonariusze zostali wprowadzeni w błąd ponieważ przedstawiciele lokalnej społeczności poinformowali ich, że samochodem jadą uzbrojone osoby.

- Nie możemy całkowicie obwiniać policjantów - podkreślił Albayalde.

Komendant nie wyklucza jednocześnie, że policjanci naruszyli obowiązujące ich procedury i zapewnia, że policja nie ma nic do ukrycia.

Filipińska policja jest krytykowana za wyjątkową brutalność z jaką prowadzi promowaną przez prezydenta Rodrigo Duterte walkę z narkobiznesem.

W działaniach wymierzonych przeciwko handlarzom narkotyków i narkomanom zabito ok. 4 tysięcy osób - część z nich mają stanowić przypadkowe ofiary.