Staruszek pozbawiony wolności – to długo wydawało się w Niemczech nieprawdopodobne. Jednak okazało się, że wobec ostatnich żyjących zbrodniarzy z czasów Trzeciej Rzeszy nie ma już taryfy ulgowej.
Przekonał się o tym Oskar Gröning, zwany księgowym z Auschwitz. W 2015 roku został skazany za pomocnictwo w wymordowaniu 300 tysięcy ludzi na cztery lat pozbawienia wolności. Od tej pory walczył, by uniknąć odbycia kary. Zajmująca się sprawą prokuratura w Lüneburgu podała jednak, że odrzucono jego prośbę o ułaskawienie - cytowały w środę media niemieckie, w tym portal tygodnika „Der Spiegel”. Ma pójść za kraty „niezwłocznie”.