Reklama

Stalking coraz poważniejszym problemem

Stalking przyjmuje coraz drastyczniejsze formy – zwracają uwagę eksperci.

Aktualizacja: 13.03.2018 21:55 Publikacja: 12.03.2018 18:13

Stalking coraz poważniejszym problemem

Foto: AdobeStock

Porzuceni partnerzy, którzy nie chcą przyjąć do wiadomości informacji o rozstaniu, i nieszczęśliwie zakochani wybierający przypadkowe ofiary np. z sąsiedztwa – z nich najczęściej rekrutują się sprawcy uporczywego nękania. Śledczy i prawnicy pomagający ofiarom takich przestępstw zwracają uwagę na rosnącą determinację i agresję stalkerów.

Do wstrząsających wydarzeń doszło w sobotę w Rybniku, gdzie w Centrum Chrześcijańskim „Winnica" nożownik zranił parę młodych podczas ich ceremonii ślubnej. Poszkodowani trafili do szpitala, gdzie dokończyli zaślubiny.

– Mężczyzna usłyszał zarzuty usiłowania podwójnego zabójstwa – mówi nam Anna Karkoszka, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Rybniku.

Okazuje się, że zanim 23-latek brutalnie zaatakował – naprzykrzał się kobiecie. Miał jej wysyłać emocjonalne esemesy z miłosnymi wyznaniami, zarzucać wpisami na portalu społecznościowym. Kobieta udała się na policję z pytaniem, jak się bronić przed natrętem.

– Zgłosiła się w czerwcu 2017 r. do komendy, oczekując porady i ją otrzymała. Nie złożyła formalnego zawiadomienia dotyczącego stalkingu ani gróźb – twierdzi Anna Karkoszka.

Reklama
Reklama

Nie było doniesienia, więc postępowania nie wszczęto. Tymczasem – zdaniem ekspertów – takim informacjom należało się dokładnie przyjrzeć.

– Policja jest nie tylko od ścigania sprawców i wykrywania przestępstw, ale też od tego, by im przeciwdziałać. Może gdyby prawidłowo przeanalizowano ten przypadek, tragedia w Rybniku by się nie wydarzyła – mówi mec. Barbara Szopa, adwokat specjalizująca się w pomocy ofiarom stalkerów. Jak ocenia, sprawa nie była dla ofiary błaha, skoro zgłosiła się na policję. Jej zdaniem o determinacji 23-latka świadczy fakt, że zaatakował przy gronie gości, w dniu ślubu. – Nie zrobił więc tego, by postraszyć młodych – ocenia.

Natarczywe esemesy, telefony, śledzenie i naprzykrzanie się na tysiąc innych sposobów to zwykle wstęp do zdecydowanych działań stalkerów. Gdy to nie przynosi efektu – sprawcy podejmują czasem ekstremalne kroki – jak w Rybniku.

Najbardziej drastyczny przypadek miał miejsce w Małopolsce ok. dwóch lat temu. Gdy kobieta odrzuciła ofertę wspólnego życia z mężczyzną, który kładł u niej w domu parkiet, ten zgotował jej koszmar. Zlecił pobicie kobiety, podpalił jej dwa kolejne auta i drzwi mieszkania.

W ubiegłym roku w województwie kujawsko-pomorskim chcący „dokuczyć" żonie mąż podłożył bombę pod jej samochodem. Cudem nie doszło do tragedii.

Inny sprawca – były partner – posuwał się do takich zachowań jak szarpanie i wyrywanie kluczyków od samochodu. Nękał ofiarę przez rok. – Sprawę dwukrotnie umarzano, nie dopatrując się znamion przestępstwa – mówi mec. Szopa, po której zażaleniu stalker usłyszał zarzuty.

Reklama
Reklama

Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że liczba czynów z art. 190a kodeksu karnego (stalking) rośnie. W 2013 r. stwierdzono 2,9 tys. takich przestępstw, w 2015 – prawie 3,3 tys., a w rekordowym 2016 r. – blisko 4 tys. Najczęstszym motywem jest zawiedziona miłość.

Żeby sprawcy nie czuli się bezkarni, reakcja ofiary i instytucji musi być szybka. – Nie wolno takich sygnałów lekceważyć i twierdzić, że jeśli nie ma zawiadomienia na piśmie, to nie ma sprawy. – Dużo osób nie zna procedur i nie wie, że może złożyć ustne zawiadomienie – zaznacza mec. Szopa.

Przestępczość
Jacek Tomaszewski: Narkotyki Maduro miały zniszczyć Amerykę
Przestępczość
Nicolás Maduro i Cilia Flores doprowadzeni do sądu. Co się tam wydarzy?
Przestępczość
Brigitte Macron kontra hejterzy. Sąd w Paryżu wydał wyrok
Przestępczość
Berlin. Po pożarze dziesiątki tysięcy mieszkań bez prądu. Do podpalenia przyznała się Vulkangruppe
Przestępczość
Tajemniczy ładunek rosyjskiego statku, który zatonął. Co przewoził Ursa Major?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama