W trzęsieniu ziemi, jakie nawiedziło w sierpniu 2016 roku Amatrice, zginęło 230 osób. Kaos, wraz ze swoim właścicielem, Fabiano Ettore, dotarł jako jeden z pierwszych członków ekip ratunkowych na miejsce tragedii. Przez kolejne kilka tygodni pies i jego właściciel pomagali w odszukiwaniu ofiar trzęsienia ziemi.

W sobotę Ettore znalazł ciało swojego psa w ogrodzie swojej posiadłości w Sant’Eusanio Forconese. Zwierzę zostało otrute.

- Brak mi słów. Nie mogę zrozumieć tak strasznego czynu. Żył co najmniej do 2 rano, wtedy ostatni raz słyszałem jak szczeka - wspomina Ettore w rozmowie z "The Guardian".

Obrońcy praw zwierząt określili zabójców psa mianem "groźnych kryminalistów". Domagają się też surowszych kar za znęcanie się nad zwierzętami.

- Oni zabili bohatera, który wraz z ratownikami kopał swoimi łapami w gruzach szukając ocalałych w masakrze - powiedział Rinaldo Sidoli, rzecznik organizacji Animalisti Italiani.

- Kaos ratował ludzi i ci sami ludzie go otruli - dodał Sidoli.

Kaos przyszedł na świat w Rzymie w 2015 roku. Pomagał ratownikom nie tylko w Amatrice, ale też w Norcii, gdzie doszło do trzęsienia ziemi w październiku 2016 roku.

- Nie spoczniemy, dopóki nie zostanie wymierzona sprawiedliwość - zapowiedział Sidoli. - Musimy skłonić świat polityków do przyjęcia nowego prawa przewidującego surowsze kary dla tych, którzy źle traktują, albo zabijają zwierzęta - dodał.

Włoska policja wszczęła już postępowanie w sprawie śmierci zwierzęcia.