Samolot wylądował na płycie lotniska w syberyjskim mieście Chanty-Mansyjsk.

Czytaj także:

Bombowie Tu-22M3 rozbił się pod Murmańskiem

Samolot Aerofłotu, Boeing 737 z 76 osobami na pokładzie, lecący do Moskwy musiał zboczyć z kursu po tym jak jeden z pasażerów zażądał, by zabrać go do Afganistanu. Po zdarzeniu piloci podjęli decyzję o lądowaniu awaryjnym 15 minut po starcie z lotniska w Surgut.

- Pijany pasażer, grożąc bronią, próbował włamać się do kabiny pilotów podczas lotu i zażądał zmiany trasy lotu samolotu - powiedziała agencji TASS Swietłana Petrenko, rzeczniczka Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej

Samolot wylądował na lotnisku znajdującym się 200 km na zachód od lotniska, z którego wyleciał samolot. Lotnisko, na którym stoi samolot, częściowo ewakuowano.

Lokalne media informują, że podejrzanym jest 41-letni mężczyzna o imieniu Paweł, który może być niestabilny psychicznie. W przeszłości mężczyzna miał mieć kłopoty z alkoholem. - Mężczyzna został zatrzymany, jest obywatelem miasta Surgut, wcześniej został skazany za niszczenie mienia - oficjalnie podała Petrenko.