Kilkuletnie dzieci zostały porwane w grudniu ze swoich rodzinnych domów.

Prowadzona przez policję akcja poszukiwawcza doprowadziła do odnalezienia dziesięciu ciał, ale pod koniec roku w Tanzanii zanotowano falę uprowadzeń.

Odnalezione ciała dzieci były okaleczone - pozbawiono je części intymnych i zębów.

Zabito je najprawdopodobniej na żądanie lokalnych szamanów, którzy do swoich "czarów" stosują części ludzkich ciał, a te dziecięce według nich mają szczególną moc. Szamani żądają więc od swoich "klientów" dostarczenia niezbędnych im składników tajemnych "mikstur". 

Jak podkreślił wiceminister zdrowia w tanzańskim rządzie, Faustine Ndugulile, władza i służby skupiają się nie tylko na odnalezieniu winnych tych zbrodni, ale też na edukowaniu szamanów i miejscowej ludności na temat przestępczego charakteru takich działań.

Ndugulile zapewnił też, że morderstwa te nie miały nic wspólnego z rytualnymi i częstymi w Tanzanii i kilku innych krajach Afryki rytualnymi morderstwami albinosów. Są oni zabijani ze względu na "magiczną" moc ich kości i organów wewnętrznych.

Tanzania ma jeden z najwyższych wskaźników występowania albinizmu na świecie - wada ta dotyka w tym kraju 1 na 1500 osób.