Należąca do koncernu Nestlé marka KitKat potwierdziła w komunikacie na swojej stronie internetowej, że doszło do kradzieży ciężarówki przewożącej 413 793 batonów o wadze około 12 ton. Stało się to podczas transportu słodyczy z włoskiej fabryki do Polski. Firma przekazała, że były to batony w kształcie bolidów Formuły 1 z popularnej limitowanej edycji.

Foto: www.nestle.pl

Ciężarówka miała zostać przejęta przez złodziei w ubiegłym tygodniu i wciąż nie została odnaleziona. Nestlé poinformowało, że trwające dochodzenie prowadzone jest w ścisłej współpracy z lokalnymi władzami i partnerami firmy w łańcuchu dostaw.

Nestlé: Można łatwo zidentyfikować skradzione batony KitKat. Oto sposoby

Firma wskazała, że skradzione produkty mogą trafić do nieoficjalnej sprzedaży w Polsce i na innych europejskich rynkach. Rozpoznanie ich jest proste – wystarczy zeskanować z opakowania batonu przypisany mu unikalny kod partii. W razie zgodności automatycznie udostępnione zostaną wskazówki, jak zgłosić sprawę firmie, która przekaże te informacje odpowiednim służbom. Aby jeszcze bardziej uprościć identyfikację ukradzionej partii, Nestlé stworzy także specjalny filtr Stolen KITKAT Tracker, który udostępniony będzie na profilu TikTok marki KitKat.

Czytaj więcej

Rewolucja w lodowym imperium. Gigant ogłasza zmiany

Gigant spożywczy poprosił jednocześnie konsumentów, by nie podejmowali prób samodzielnego poszukiwania ani odzyskiwania skradzionych produktów oraz by powstrzymali się od działań na własną rękę. Jak podkreślono, istotne informacje należy przekazywać z wykorzystaniem udostępnionych przez markę KitKat sposobów lub zgłaszać lokalnym organom ścigania.

– Zawsze zachęcamy do robienia sobie przerwy z KITKAT. Wygląda na to, że złodzieje, znikając z ponad dwunastoma tonami naszych produktów, zinterpretowali tę zachętę aż nadto dosłownie. Choć doceniamy wyjątkowy gust przestępców, nie zmienia to faktu, że kradzieże ładunków to realny i coraz poważniejszy problem – skomentowała Sylwia Rutkiewicz, menedżerka marki KitKat, Nestlé Polska.

Czytaj więcej

Prezes Nestlé zwolniony przez romans z pracownicą. Koncern pogrąża się w kryzysie

Jak dodała, firma postanowiła nagłośnić sprawę, by poinformować konsumentów, ale też zwrócić uwagę na rosnącą skalę problemu. – Z kradzieżami ładunków mierzą się dziś firmy w całej Europie, niezależnie od wielkości czy branży, a rosnącej liczbie incydentów sprzyja wykorzystywanie coraz bardziej zaawansowanych metod i technologii – wskazała.

Koncern Nestlé zapewnił, że będzie wspierać prowadzone dochodzenie i na bieżąco informować o rozwoju sytuacji. Równocześnie wyjaśnił, że w związku z zaistniałą sytuacją dostępności batonów KitKat będzie chwilowo ograniczona.