Mamy odpowiedź na prośbę o komentarz od niemieckiej grupy Stern-Wywiol, do której należy poznańska spółka Berg+Schmidt, bohater tzw. afery drobiowej. Przypomnijmy – policjanci z Centralnego Biura Śledczego zatrzymali właśnie zarząd tej spółki, a sąd aresztował ich na trzy miesiące. Prowadzące tę firmę małżeństwo J. dostało zarzuty karnoskarbowe, prokurator miał im postawić zarzut prania pieniędzy i uzyskania korzyści ze sprzedaży tłuszczów ze sfałszowaną dokumentacją na co najmniej 176 mln zł, ale dla konsumentów ważniejsza jest informacja, że dodawali oni kompletnie nieprzebadane oleje techniczne jako komponenty do pasz dla drobiu. Te produkty zaś kupowali nawet najwięksi producenci pasz w Polsce, co oznacza, że drób karmiony paszami z tymi dodatkami mógł trafić na większość stołów w Polsce. Historię jako pierwsi opisały redakcje WP.pl oraz Onet.

„Rzeczpospolita” zwróciła się z prośbą o komentarz do spółki-matki, założonej w 1980 r. grupy Stern-Wywiol, która ma oddziały w 20 krajach, a eksportuje na 144 rynki. Zapytaliśmy także, jak to możliwe, że polska spółka prowadziła ten proceder, według śledczych, nawet od pięciu lat – i nikt w grupie się nie zorientował, a także, czy kontrolowali polską spółkę pod kątem jakości produkcji.

Odpowiedź Stern Wywiol Gruppe niestety – nie odnosi się precyzyjnie do tych dwóch ostatnich pytań. Firma przesłała natomiast redakcji oświadczenie, że - padła ofiarą domniemanych działań przestępczych ze strony niektórych pracowników polskiej spółki zależnej Berg & Schmidt Polska.

Czytaj więcej

Afera paszowa może zakończyć się katastrofą dla polskiego eksportu drobiu

– Obecnie w spółce Berg & Schmidt Polska toczy się śledztwo prokuratorskie w sprawie podejrzenia o stosowanie w produkcji pasz dla zwierząt fałszywie deklarowanych tłuszczów płynnych. Śledztwo skierowane jest przeciwko dwóm menedżerom polskiej spółki, która zatrudnia łącznie dziesięciu pracowników. Berg & Schmidt Polska jest jedyną spółką w ramach grupy Stern-Wywiol w Europie, które sprzedaje oleje płynne. Produkty te były głównie zamawiane przez polskich klientów – pisze niemiecka grupa i dodaje:

– Grupa Stern-Wywiol jest mocno wstrząśnięta całą sytuacją. Jeśli zarzuty organów śledczych zostaną potwierdzone, będzie to oznaczało, że poprzez przestępcze działanie doszło do złamania surowych wytycznych i wewnętrznych procesów kontroli jakości obowiązujących w grupie. Takie działania nie są w żaden sposób tolerowane i bezwzględnie naruszają surowe zasady i procedury kontrolne – pisze niemiecka spółka, ale nie odpowiedziała na pytanie, jak przebiegały kontrole i czy były w ogóle, że nikt się nie zorientował w tym niemal doskonałym pomyśle na przestępstwo przez ponad pięć lat.

Czytaj więcej

Wielka afera paszowa. Polacy jedli mięso z tłuszczami technicznymi?

Grupa Stern-Wywiol informuje, że współpracuje z właściwymi organami, a także wszczęła wewnętrzne dochodzenie, którego przedmiotem ma być m.in. ustalenie, czy poniosła szkody w wyniku bezprawnego działania Polaków. Działalność operacyjna spółki Berg & Schmidt Polska została zawieszona do odwołania.

Temat ten jest istotny, bo dotyczy jakości żywności, kwestii, która ma niekiedy decydujący wpływ na eksport polskiej żywności. Poprzednie afery, jak ta z dodatkiem soli drogowej czy ze skandalem w ubojni bydła, negatywnie odbijały się na zaufaniu zachodnich konsumentów, a co za tym idzie – na zamówieniach eksportowych na polską żywność. Tymczasem eksport mięsa drobiowego jest główną siłą napędową naszego eksportu rolno-spożywczego, nawet połowa polskiej produkcji drobiu trafia za granicę. Ogromne znaczenie w Polsce ma także sam rynek pasz, według GUS wartość sprzedaży pasz dla zwierząt gospodarskich wyniosła blisko 16,2 mld zł, z czego 55 proc. stanowiła sprzedaż pasz i preparatów do skarmiania drobiu. A według Instutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, produkcja pasz dla zwierząt gospodarskich w 2021 r. wynieść mogła 11,34 mln t, z czego 60 proc. – stanowiły pasze dla drobiu.