Pinta powstała pięć lat temu, jako browar kontraktowy, czyli zlecający produkcję piwa według własnych receptur innym warzelniom. Te jednak nie nadążają już z produkcją.

- Z powodu braku mocy produkcyjnych w browarach w Zawierciu i Zarzeczu, które wynajmujemy w 2016 roku nie zwiększymy skokowo produkcji. Warzymy już na 100 proc. mocy, a nie chcemy uruchamiać produkcji w kolejnym browarze – mówi Ziemowit Fałat, współwłaściciel Pinty. Oprócz niego udziałowcami spółki są Grzegorz Zwierzyna i Marek Semla.

Własny browar Pinty ma ruszyć w 2018 roku w okolicach Bielska – Białej. Będzie w stanie początkowo produkować rocznie 15 tys. hl piwa rocznie, czyli tyle, ile aktualnie Pinta warzy w Zawierciu i Zarzeczu.

W ciągu pięciu lat Pinta uwarzyła 77 różnych piw. Na stałe w ofercie ma takie marki, jak Atak Chmielu, Modern Drinking, Pierwsza Pomoc, Viva la Wita, A ja pale ale i Hoplaaga.

Ostatnie pięć lat to wysp mikrowarzelni i browarów kontraktowych w Polsce. Branża szacuje, że jest ich już 150. Ale to nie koniec.

- W ciągu 10 lat powstanie jeszcze 500 nowych browarów, w większości warzących nie więcej niż 3 tys. hl piwa rocznie – uważa Ziemowit Fałat.

Pinta jest znana nie tylko w Polsce. Do tej pory uwarzyła osiem piw z browarami zagranicznymi we Francji, Irlandii, Japonii, Estonii, Walii i Danii. Stworzony przez nią Imperator Bałtycki, jako jedyne piwo z Polski, znalazł się na liście 100 najlepszych piw na świecie roku 2015 przygotowanej przez opiniotwórczy portal miłośników Ratebeer.com.