Narodowa Służba Wywiadowcza (NIS) Korei Płd. oficjalnie potwierdziła, to o czym wcześniej pisały specjalistyczne gazety ekonomiczne w regionie: Reżim północnokoreański sprzedał Chinom wszystkie swoje prawa połowowe na Zalewie Wschodnio-Koreańskim, Morzu Wschodnio-Chińskim i Japońskim, podała agencja Regnum.
Analitycy podali dokładną cenę przejęcia przez Chiny praw do łowisk Korei Północnej - 82 mld wonów czyli 74,3 mln dol. rocznie. Dzięki temu chińskie kutry i trawlery - nowocześniejsze i lepiej wyposażone od łodzi rybaków z Korei Północnej, szybko napełnią ładownie.
Eksperci ostrzegają, że rybaków z Północy czeka teraz głód. Już w minionym tygodniu na niektórych wodach Północnej Korei w zalewie zaobserwowano 900-1000 kutrów chińskich, natomiast w strefie Północy na Morzu Chińskim i Japońskim było ich ponad 2000. Oznacza to, że intensywność chińskich połowów na koreańskich wodach wzrośnie 50 krotnie i o tyle też spadnie wielkość połowów północnokoreańskich.
Analitycy podają też inny powód sprzedaży praw połowowych Chińczykom.
„Północnokoreańskie kutry są mocno zużyte, stale brakuje im paliwa co czyni połowy poza linią horyzontu praktycznie niemożliwe. Rybacy łowią tylko blisko brzegu więc rozsądnym była sprzedaż praw do dalekich połowów Chińczykom".