Wskaźnik średnich rocznych cen żywności spada już od 4 lat z rzędu, wykazując najdłuższy ujemny trend od 2000 r. W grudniu ubiegłego roku skurczył się on do poziomu 154,1. Jest to najniższa wartość od kwietnia 2009 r. – wynika z raportu wyspecjalizowanej jednostki ONZ do spraw Wyżywienia i Rolnictwa.
Obfite dostawy takich produktów, jak pszenica, soja czy mleko, silny dolar oraz niewysoki popyt na jedzenie na niektórych rynkach wschodzących – to czynniki, które doprowadziły do tego, że średnia cena 73 artykułów spożywczych na świecie w 2015 r. spadła o niemal 50 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Wyjątkiem okazały się cukier i oleje roślinne, które jako jedyne nie staniały.
Dla konsumentów jest to z pewnością pozytywna wiadomość. Szczególnie skorzystają na tym osoby o niższym zasobie dochodów, ponieważ dzięki napływowi dodatkowej gotówki mogą sobie pozwolić na zakup większej liczby innego rodzaju dóbr i usług. W strefie euro wskaźnik optymizmu konsumentów osiągnął w zeszłym miesiącu najwyższy poziom od 2011 r.
Nie wszyscy jednak podzielają ten optymistyczny nastój. Oprócz niezadowolonych perspektywą niższych zysków producentów, również europejskie i amerykańskie banki centralne śledzą rokroczną obniżką cenową żywności z coraz większym niepokojem. Ceny jedzenia są jednym ze składników wchodzących do obliczeń inflacji, jakie wykonują banki centralne. Już od 3 lat Fed bez powodzenia zmaga się z utrzymaniem poziomu inflacji przy 2 proc.
– Spadek cen ropy i metali przemysłowych oraz niskie tempo inflacji są głównymi czynnikami, stojącymi za obniżką cen żywności – ocenia Hamish Smith, ekonomista firmy doradczej Capital Economics.