Oto przegląd najważniejszych wydarzeń, które miały miejsce w nocy z 15 na 16 września:

Izba Reprezentantów podejmuje decyzję w sprawie ustawy sankcyjnej przeciwko Rosji

Izba Reprezentantów zagłosowała za skierowaniem pod ostateczne głosowanie projektu ustawy sankcyjnej przeciwko Rosji, której inicjatorem był zmarły w lipcu senator Lindsey Graham. 

Czytaj więcej

USA uderzają w czuły punkt Rosji. Przełomowa ustawa zyskała zielone światło po 1,5 roku negocjacji

Jest niemal pewne, że 16 września, podczas ostatecznego głosowania, projekt ustawy zostanie przyjęty. Stanie się tak, mimo krytyki znacznej części Demokratów. Ich obawy budzą zapisy dające prezydentowi Donaldowi Trumpowi dodatkowe uprawnienia do nakładania ceł. Projekt nakłada obowiązek nałożenia ceł w wysokości do 100 proc. na towary z pięciu największych importerów rosyjskiej ropy i gazu oraz pięciu państw pomagających Rosji omijać sankcje. Przepisy wyłączają jednak z tego grona państwa, których zakup gazu stanowi mniej niż 15 proc. rosyjskiego eksportu tego surowca.

Dodatkowo projekt przewiduje nałożenie całej listy sankcji, obejmujących m.in. Władimira Putina, innych rosyjskich przywódców i dowódców oraz oligarchów i spółki państwowe, zagraniczne firmy, które wspierają rosyjski przemysł zbrojeniowy, a także instytucje finansowe, największe projekty energetyczne, statki z floty cieni oraz chińskie podmioty zasilające rosyjski przemysł zbrojeniowy. Większość z tych restrykcji już istnieje, lecz ustawa utrudniłaby ich zdejmowanie. Nowością jest jedynie potencjalne rozszerzenie liczby tankowców z floty cieni na statki objęte sankcjami innych państw. Ustawa utrudni też powrót amerykańskich firm do inwestycji w Rosji.

Huti oskarżeni o próbę ataku na Mekkę

Koalicja pod wodzą Arabii Saudyjskiej poinformowała, że „saudyjskie siły obrony powietrznej z powodzeniem przechwyciły i zniszczyły wrogi bezzałogowiec wystrzelony przez terrorystyczną milicję Huti, zanim wszedł on w zakazaną przestrzeń powietrzną” Mekki. W związku z próbą ataku na święte miasto islamu w Mekce, po raz pierwszy od wybuchu wojny domowej w Jemenie, rozległy się syreny alarmowe.

Czytaj więcej

Arabia Saudyjska oskarża Hutich o atak na Mekkę

Organizacja Współpracy Islamskiej (OWI) potępiła „ohydne ataki” na Mekkę i region Medyny. Huti jednak zaprzeczają, jakoby przeprowadzili taki atak. – Oskarżenia o rzekome wzięcie Mekki na cel to wyświechtane kłamstwo, wykorzystywane już wcześniej – ocenił członek biura politycznego Huti i rzecznik ruchu Hazm al-Assad.

USA zamykają granicę dla urzędników z RPA

USA będą zakazywać wjazdu południowoafrykańskim urzędnikom zaangażowanym w dyskryminację rasową przeciwko białym mieszkańcom RPA – poinformował sekretarz stanu Marco Rubio. 

„Stany Zjednoczone pozostają poważnie zaniepokojone przestępstwami na tle rasowym i dyskryminacją ze strony rządu, której ofiarami padają Afrykanerzy i inne mniejszości w Republice Południowej Afryki” - napisał Rubio w oświadczeniu. 

Choć nie podano, kogo konkretnie mają dotyczyć sankcje, zakaz wjazdu mają otrzymać przedstawiciele administracji RPA, którzy są odpowiedzialni za wdrożenie „praw i polityki umożliwiającej wywłaszczenie bez odszkodowania”, dyskryminację Afrykanerów i nawoływanie do przemocy.

To kolejny krok administracji Donalda Trumpa skierowany przeciwko władzom RPA. Wcześniej kraj wykluczono m.in. z obrad G20. Departament Stanu umożliwił też Afrykanerom osiedlenie się w USA jako uchodźcom, jednocześnie radykalnie zaostrzając politykę azylową dla wszystkich innych grup obcokrajowców.

Nie było głosowania nad kandydaturą Szymona Hołowni na szefa klubu Polski 2050

Wbrew pojawiającym się pierwotnie informacjom klub Polski 2050 nie głosował 15 września nad kandydaturą Szymona Hołowni na szefa klubu (obecnie funkcję tę sprawuje Paweł Śliz). We wtorek wieczorem pojawiły się doniesienia, że kandydatura Hołowni została odrzucona, ale okazały się one nieprawdziwe. 

Przewodniczący Śliz poinformował PAP późnym wieczorem, że „informacje pojawiające się w mediach dotyczące głosowania nad Szymonem Hołownią są nieprawdziwe”. Z kolei poseł Michał Gramatyka poinformował, że podczas spotkania klubu Polski 2050 nie zapadła żadna decyzja w sprawie kandydatur na szefa klubu, a ze względu na późną porę obrady przerwano. 

Amerykańska prokuratura stawia zarzuty oficerom rosyjskich służb, na celowniku których miała być Polska

Prokuratura federalna w Nowym Jorku ogłosiła zarzuty dla dwóch oficerów rosyjskich służb oraz ich trzech współpracowników z Kuby i Wenezueli, którzy mieli planować i koordynować próby zabójstw i aktów sabotażu w USA i Europie. Wśród celów były Litwa i Czechy, a potencjalnych celów - Polska.

Oskarżeni to pułkownik rosyjskich służb Jurij Chramiejew i jego syn Kiriłł, oficer FSB, oraz mieszkający w Rosji Kubańczycy Oemis Ramagoza Durruthy, Yaidel Delgado Suarez i Wenezuelczyk Angel Eduardo Castro. Cała piątka brała udział w organizacji, koordynacji i werbunku agentów do szeregu ataków. Chodziło o - niezrealizowane - plany zabójstw rosyjskich dysydentów w Waszyngtonie i Wilnie, a także o podpalenie przystanków autobusowych w Czechach i zakładów produkcyjnych w Szawlach na Litwie. Całą piątkę oskarżono o spisek w celu finansowania terroryzmu oraz o próbę morderstwa na zlecenie.

Akt oskarżenia opisuje m.in. starania Kubańczyka Ramagozy Durruthy'ego, który miał werbować ludzi do wykonywania aktów sabotażu w Europie. Akt oskarżenia wymienia jedynie dwa takie ataki, próbę podpaleń zajezdni autobusowych w Pradze w czerwcu 2024 r. oraz – jak wynika z kontekstu – atak na zakłady produkcji przenośnych radiostacji dla ukraińskiego w Szawlach na Litwie we wrześniu 2024 r. Oprócz tego Durruthy miał wysyłać jednemu ze zwerbowanych agentów „potencjalne miejsca ataków w Warszawie”, lecz w dokumencie nie wspomniano, czy do takich ataków doszło.