Reklama

Francuzi chcą nowej rewolucji. W maju staną przed diabelskim wyborem

Przytłaczająca większość wyborców liczy na wywrócenie stolika przy okazji wyborów prezydenckich w 2027 r. Szanse na powstrzymanie Marine Le Pen przed zdobyciem Pałacu Elizejskiego gwałtownie maleją.
Francuzi chcą nowej rewolucji. W maju staną przed diabelskim wyborem

Foto: REUTERS/Sarah Meyssonnier

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego przytłaczająca większość Francuzów ma dość i domaga się radykalnych zmian w kraju.
  • Co sprawia, że szanse Marine Le Pen na zdobycie Pałacu Elizejskiego są dziś realne jak nigdy dotąd.
  • Przed jakim wyborem mogą stanąć Francuzi w drugiej turze wyborów prezydenckich.
  • Jakie są kluczowe obawy wyborców i czy program gospodarczy faworytki wyścigu na nie odpowiada.
Pozostało jeszcze 95% artykułu

Emmanuel Macron ma przynajmniej jeden powód do satysfakcji: zbudowany przez niego przed dziesięciu laty liberalny blok centrum nie tylko na trwałe zagościł na francuskiej scenie politycznej, ale zepchnął na drugi plan umiarkowanie konserwatywny ruch gaullistowski. Taką próbę podjął wcześniej Valéry Giscard d’Estaing, w szczególności zdobywając najwyższy urząd w państwie w 1974 r. Ale jego liberalna Unia na Rzecz Demokracji Francuskiej (UDF) szybko przestała odgrywać kluczową rolę w życiu kraju.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama